Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 26 stycznia 2026 08:59
Reklama

Artykuły

Spotkanie z Barbarą Bursztynowicz
Spotkanie z Barbarą Bursztynowicz
W imieniu organizatorów zapraszamy na wyjątkowe spotkanie z aktorką filmową, dubbingową i teatralną Barbarą Bursztynowicz. 10.03.2025 20:27
Dmuchane zamki jako magnes na klientów – jak zwiększyć zyski w branży eventowej?
Dmuchane zamki jako magnes na klientów – jak zwiększyć zyski w branży eventowej?
10.03.2025 08:04
Seanse filmowe na Bielanach
Seanse filmowe na Bielanach
W imieniu organizatorów zapraszamy na filmowe seanse w Bibliotece Publicznej w ramach projektu pt. Kino za rogiem. 09.03.2025 18:22
Ewakuacja Galerii Młociny
Ewakuacja Galerii Młociny
W dniu 8 marca 2025 roku, Galeria Młociny, jedno z najpopularniejszych centrów handlowych w Warszawie, stała się miejscem nagłej ewakuacji. 09.03.2025 18:13
Patroni bielańskich ulic #36 - Samuel Linde
TYLKO U NAS!
Patroni bielańskich ulic #36 - Samuel Linde
Ulica Lindego to jedna z ulic na Bielanach. Więcej informacji kim jest patron ulicy w trzydziestej szóstej edycji Patronów bielańskich ulic. 08.03.2025 12:06
Mistrzowie parkowania #51
TYLKO U NAS
Mistrzowie parkowania #51
Zastawianie chodników, ograniczanie widoczności przy przejściach dla pieszych czy wzdłuż podwójnej ciągłej to najczęstsze wykroczenia w tej edycji. Cotygodniowi "Mistrzowie Parkowania" to cykl, w którym w celach edukacyjnych prezentujemy co tydzień zdjęcia nielegalnie zaparkowanych przez kierowców i kierowczynie samochodów na Bielanach. 06.03.2025 22:18
Ile kosztuje drukowanie gazety „Nasze Bielany”?
TYLKO U NAS
Ile kosztuje drukowanie gazety „Nasze Bielany”?
Postanowiliśmy sprawdzić, ile kosztuje drukowanie gazetki wydawanej przez Urząd Dzielnicy Bielany. Przy okazji porównujemy koszty, nakład, liczbę stron i zawartość merytoryczną z gazetą TU Żoliborz zlecaną przez Urząd Dzielnicy Żoliborz. 05.03.2025 22:36
Wielki powrót budki "Zapiekanki u Pandy"!
Wielki powrót budki "Zapiekanki u Pandy"!
Kultowy smak wraca na mapę Bielan i to z promocjami! 04.03.2025 18:30
Recital z ponadczasowymi utworami
Recital z ponadczasowymi utworami
Piękny recital zabierze Państwa do okresu dwudziestolecia międzywojennego. 04.03.2025 14:41
Yes Butcher – najlepsza wołowina z własnej hodowli
współpraca reklamowa
Yes Butcher – najlepsza wołowina z własnej hodowli
Dzięki całej siatce obejmującej hodowlę, dystrybucję, sprzedaż i kuchnię, Yes Butcher może zaoferować najlepszą wołowinę w dobrej cenie 03.03.2025 15:13
Nawilżacze Powietrza: Rodzaje i Zastosowanie
REKLAMA
Nawilżacze Powietrza: Rodzaje i Zastosowanie
Nawilżacze powietrza są urządzeniami, które pomagają utrzymać optymalny poziom wilgotności w pomieszczeniach. Są one szczególnie przydatne w suchych warunkach, które mogą powodować problemy zdrowotne, takie jak suchość skóry, katar sienny czy infekcje dróg oddechowych. Na rynku dostępne są trzy główne rodzaje nawilżaczy: ewaporacyjne, ultradźwiękowe i parowe. Każdy z nich ma swoje unikalne cechy i zastosowanie. 03.03.2025 13:50
Odkryj komfort i bezpieczeństwo idealnego napędu do bramy garażowej
REKLAMA
Odkryj komfort i bezpieczeństwo idealnego napędu do bramy garażowej
Zastanawiałeś się kiedyś, jak fantastyczne udogodnienia i bezpieczeństwo może przynieść właściwie dobrany napęd do bramy garażowej? Mechanizacja bramy garażowej to już nie luksus, ale standard, który jest teraz dostępny w wielu domach. Wybranie odpowiedniego napędu to istotna decyzja, która wpływa na codzienne życie. W tym przewodniku rozwiewamy wszelkie wątpliwości dotyczące napędów do bram garażowych i podpowiadamy, jak zrobić najlepszy wybór dla Twojego domu. 03.03.2025 13:11
Ledwo trzymał się na nogach, mimo to sprzedano mu alkohol
Ledwo trzymał się na nogach, mimo to sprzedano mu alkohol
Mężczyzna miał 3 promile i bez problemu kupił piwo w sklepie. 03.03.2025 11:14
Mobilne PSZOK-i
Mobilne PSZOK-i
Od początku marca 2025 roku mieszkańcy Warszawy mogą oddawać zużyte tekstylia do Mobilnych Punktów Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (MPSZOK-ów). 03.03.2025 10:32
Jazz w Podziemiach Kamedulskich
Jazz w Podziemiach Kamedulskich
Bielańskie ostatki z jazzową nutą. 02.03.2025 17:55
Patroni bielańskich ulic #35 - Bolesław Leśmian
TYLKO U NAS!
Patroni bielańskich ulic #35 - Bolesław Leśmian
Ulica Leśmiana to jedna z ulic na Bielanach. Więcej informacji kim jest patron ulicy w trzydziestej piątej edycji Patronów bielańskich ulic. 02.03.2025 12:47
Mistrzowie parkowania #50
TYLKO U NAS
Mistrzowie parkowania #50
Zapraszamy na okrągłą, bo już 50. edycję Mistrzów Parkowania. W poszukiwania nieprawidłowo zaparkowanych samochodów udaliśmy się przede wszystkim na ulice Starych Bielan. Cotygodniowi Mistrzowie Parkowania to cykl, w którym edukujemy oraz pokazujemy skalę problemu, jakim jest zastawianie chodników i rozjeżdżanie terenów zieleni. 27.02.2025 22:56
Wprowadzenie do wynajmu kontenerów na gruz i odpady budowlane
REKLAMA
Wprowadzenie do wynajmu kontenerów na gruz i odpady budowlane
W dzisiejszych czasach, gdy tempo prac remontowych i budowlanych nieustannie wzrasta, wynajem kontenerów na gruz i odpady budowlane staje się rozwiązaniem niemal niezbędnym zarówno dla dużych inwestorów, jak i osób planujących drobne prace remontowe. W poniższym artykule przedstawimy, czym dokładnie jest wynajem kontenerów, jakie są jego główne zalety oraz jakie rodzaje kontenerów dostępne są na rynku. Zapraszamy do lektury, która pozwoli zrozumieć, jak dzięki odpowiednio dobranemu sprzętowi można usprawnić procesy budowlane i remontowe. 27.02.2025 09:32
Apartamenty Śmigielska: nowoczesność i spokój w sercu Ursusa
REKLAMA
Apartamenty Śmigielska: nowoczesność i spokój w sercu Ursusa
Warszawa, dynamiczna stolica Polski, oferuje niezliczone możliwości dla osób poszukujących własnego miejsca do życia. Jeśli pragniesz zamieszkać w miejscu, które harmonijnie łączy miejski styl życia z bliskością przyrody, dzielnica Ursus zasługuje na Twoją uwagę. W szczególności inwestycja Apartamenty Śmigielska to nowoczesne osiedle mieszkaniowe, które spełni oczekiwania zarówno singli, jak i rodzin. 26.02.2025 11:43
Spotkanie w bibliotece
Spotkanie w bibliotece
Biblioteka Publiczna to nie tylko wypożyczalnia to także miejsce wielu ciekawych spotkań z autorami książek. 26.02.2025 10:57    1
Stracone dane? Oto jak je odzyskać z dysków HDD, SSD, RAID i urządzeń przenośnych
REKLAMA
Stracone dane? Oto jak je odzyskać z dysków HDD, SSD, RAID i urządzeń przenośnych
Współczesny świat opiera się na danych. Wykorzystywane są w niemal każdej dziedzinie życia, zarówno przez przedsiębiorstwa, jak i osoby prywatne. Utrata danych może być dramatycznym doświadczeniem, a jej skutki – szczególnie w przypadku firm – mogą wiązać się z poważnymi stratami finansowymi, utratą reputacji, a nawet zagrożeniem prawnym. Dla użytkowników indywidualnych z kolei może to oznaczać utratę ważnych wspomnień czy ważnych dokumentów. Dlatego wiedza na temat metod odzyskiwania danych staje się niezwykle istotna. W tym artykule szczegółowo przedstawimy, na czym polega proces odzyskiwania danych, jak przebiega w przypadku różnych rodzajów nośników, takich jak dyski twarde, dyski SSD, macierze RAID czy urządzenia przenośne, w tym dyski zewnętrzne oraz karty pamięci. 25.02.2025 13:15
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: WłodekTreść komentarza: Przegląd od AI Mając skierowanie do szpitala, wybierz placówkę, zgłoś się do Izby Przyjęć (lub rejestracji), przedstaw skierowanie i PESEL – zostaniesz zbadany przez lekarza, który zakwalifikuje Cię do hospitalizacji (wyznaczy termin, skieruje na oddział) lub wyznaczy termin późniejszego przyjęcia. Często Izba Przyjęć mylona jest z SOR. NIe jestem lekarzem więc nie będę dyskutował z przypadkiem pani męża. Ja opisałem tylko swoje odczucia. Nie zgodzę się jedynie z tym że człowiek w ostrym bólu staje się agresywny jest wręcz odwrotnie. Agresja jest raczej po alkoholu lub snusach.Data dodania komentarza: 23.01.2026, 18:47Źródło komentarza: Obyś trafił na SOR w Szpitalu BielańskimAutor komentarza: HannaTreść komentarza: SOR Bielański od strony „czerwonej” dostępnej wyłącznie dla personelu karetek. Jestem lekarzem anestezjologiem, mój mąż, bohater tej opowieści jest chirurgiem. Oboje przepracowaliśmy w szpitalach warszawskich całe nasze zawodowe życie, lecząc pacjentów i szkoląc młode kadry. Z wielkim żalem przyznaję, że z tych dwóch wymienionych wyżej zadań, tylko pierwsze, czyli życzliwa pamięć naszych pacjentów , być może jeszcze przetrwała. To, co my i nasi koledzy przekazywaliśmy własnym przykładem następcom- szacunek do pacjenta, szacunek do kolegi lekarza, niestety gdzieś umknęło. To nasza historia: B. mój mąż zachorował. Po trzeciej hospitalizacji i zabiegu operacyjnym przed tygodniem, wszystko szło w dobrym kierunku, B. czuł się dobrze, ciepła pogoda sprzyjała odpoczynkowi na tarasie, wieczorem krótki spacer z psem. O g.02.38 usłyszałam szept/krzyk/jęk „przykryj mnie”. Leżał drżący, zwinięty w kłębek ,gorący, jak piec, zamroczony, blady, z nitkowatym bardzo szybkim tętnem. Pierwsza myśl-wstrząs septyczny ( biorąc pod uwagę historię choroby). Telefon na 112. Długie tłumaczenie, że jako anestezjolog, umiem ocenić stan pacjenta, to stan zagrożenia życia. Nie do końca przekonani, ale przyjmują zgłoszenie. Na drugiej linii przyjaciel, doktor. Zaraz będzie. Pogotowie przyjeżdża szybko. Panowie ratownicy badają pacjenta – temperatura 40,2 stopnia ( no znowu jedziemy do gorączki, kwitują),ciśnienie krwi, coś około 200/130 mmHg, trudne do oceny z powodu dreszczy, saturacja 95, ale szybko spada do 88%. Zabieramy do szpitala- konkludują. Do którego? My tylko do Bielańskiego. Tylko nie to, złe doświadczenia z przeszłości. Rzucą go tam w kąt i będzie leżał, a tu trzeba działać szybko. Do przyjaciela - jedźmy do szpitala, gdzie był poprzednio, tam wszystko o nim wiedzą, są życzliwi, pomogą. Przyjaciel jednak odradza, w Bielańskim mają oddział, który się specjalizuje w problemach B., będzie lepiej tam, jak zrobią swoje, to go zabierzemy. Ok. Ratownicy podają tlen, bo saturacja spada. Jadą. Ja za nimi. Jest g.03 środek nocy, pusto na ulicach, są szybsi. Jak dojeżdżam, karetka już na podjeździe, B. w środku. Wchodzę. B. leży na wózku, jakaś pani ( pielęgniarka?)zakłada mankiet do ciśnienia. Zwracam się do pani za kontuarem: „Jestem żoną pacjenta, lekarzem anestezjologiem, chciałabym przedstawić lekarzowi problem z jakim chory przyjechał, to czwarta hospitalizacja w krótkim czasie, pacjent jest w ciężkim stanie, ma objawy sepsy, zebranie wywiadu będzie niemożliwe”. -Proszę stąd wyjść, tu jest strefa czerwona i nie wolno wchodzić osobom postronnym-odpowiada nie odwracając wzroku od telefonu, w którym , jak widzę kątem oka ,przegląda strony sklepu internetowego z ciuchami. -jestem żoną i lekarzem,pacjent nie jest w stanie sam niczego przekazać -poradzimy sobie, proszę wyjść -to może powie mi pani, kto jest lekarzem dyżurnym i kiedy przyjdzie -(z kamienną twarzą nie odwracając wzroku od telefonu) czy pani nie rozumie, co się do pani mówi? proszę wyjść i czekać na poczekalni. Wychodzę. Szukając poczekalni idę ciemnym korytarzem,pusto, nikogo,światła prawie wszystkie wygaszone. W skrawku oświetlonego korytarza widzę ubraną w szpitalną koszulę staruszkę siedząca na wózku. Nadchodzi w jej kierunku osobnik wyglądający na pracownika ochrony. „Co pani tu robi?” „jestem chora miałam badanie tu jest moje łóżko”, mówi wskazując na stojący pod ścianą wózek transportowy, „pan mi pomoże się położyć” „to nie jest pani łóżko, gdzie pani leży, skąd się pani tu wzięła?” „ja nie wiem” Pan ochroniarz wywozi gdzieś pacjentkę, która się komuś zgubiła. Wraca. Pytam więc: „przepraszam pana, polecono mi czekać na lekarza SOR w poczekalni, gdzie jest poczekalnia?” „tam prosto, za tymi drzwiami, co światło się świeci” „dziękuję, a może mi pan powie, bo mam czekać na lekarza , kiedy można się spodziewać, że przyjdzie?” „ no na pewno nie przed siódmą” „ jak to siódmą, jest 03 nad ranem ?!” „ gwarantuję, że przed siódmą nie przyjdzie” Błądzę ciemnym korytarzem. Wchodzę do poczekalni na stronę t.zw czerwoną Jak na SOR, to zdumiewająco pusto. Czeka tylko młody mężczyzna z żoną. „Jestem pierwszy, mam numerek 1” pokazuje opaskę na nadgarstku,miałem wypadek, uderzyłem się w klatkę piersiową, nie wiem, czy jest coś złamane, czekamy już prawie całą noc, dzieciak śpi w samochodzie. Żona się zdenerwowała to udało się zrobić zdjęcie RTG jakieś dwie godziny temu, ale trzeba czekać dalej, bo jeszcze nieopisane” I nic. Nikogo więcej. Pan ochroniarz przysiadł w kącie i przysypia. Mija półtorej godziny, pojawia się młoda osoba, którą widziałam w „strefie czerwonej”(iskierka nadziei) niestety, zmierza tylko do toalety. Korzystając jednak z okazji, zagaduję czy można coś zrobić, aby pan doktor się tu pojawił, opowiadam, o co chodzi. Grzecznie słucha i chyba rozumie, ale „przepraszam, ale ja jestem tylko studentką”. Jednak w chwilę później widzę w korytarzu wózek z moim mężem,pchany przez dwoje ludzi ( nie wiem, kto to, na pewno żaden z nich nie jest wyczekiwanym lekarzem) , kierują się w stronę pracowni RTG. Podchodzę, B. wygląda źle”zabierz mnie stąd” tylko tyle jest w stanie powiedzieć. Jeden z prowadzących wózek ( chyba były tam 2 osoby) pcha nadal wózek do pracowni, nikt niczego nie wyjaśnia, na moje pytanie, co chcą robić, osobnik odpowiada „niech się pani odsunie, bo wezwę policję”, po czym szarpie mnie i odpycha „pacjent jest w zagrożeniu życia i nigdzie nie pojedzie”. B. odzyskuje świadomość i słabym, ale stanowczym głosem mówi „ nie zgadzam się na pobyt tutaj, proszę o wypisanie na własne żądanie”. Odpycham sanitariusza i uciekam z mężem w kierunku poczekalni. Zbliża się 5 rano. Dzwonię do kolegi lekarza, który pracuje w innym szpitalu. Proszę o pomoc. Załatwia przyjęcie. Wracamy na strefę „czerwoną” czekamy na transport do innego szpitala. Za kontuarem ta sama pani o mocno wytuszowanych rzęsach nadal przegląda coś w komórce. Panowie (Sanitariusze, Ratownicy?) gawędzą. Stoję przy wózku i trzymam kroplówkę w wyciągniętej do góry ręce, ( bo przecież położona przy pacjencie kapać nie będzie). Zauważyłam niedaleko wolny stojak od kroplówki, więc ,nie bez obaw, że zostanę zrugana,przyciągnęłam ją do wózka. Worek z moczem był już prawie pełen ( jeśli jest powyżej 1500 ml, to słabo spływa jeśli leży na ziemi a nie jest podwieszony),poprosiłam o naczynie, żebym mogła opróżnić przed transportem. Pani „ z rzęsami” , nie odrywając wzroku od komórki, przepytała mnie tylko kpiącym tonem, jaka jest pojemność worka, sugerując, że się czepiam. Dyskretnie zjawiła się natomiast „tylko studentka”,która sprawnie worek opróżniła. Podziękowałam Jej za wszystko. Z „tylko studentki” będzie „aż lekarz”, jeśli nadal będzie odporna, na zły przykład obojętności i pogardy, jaki dla chorego człowieka i jego bliskich miał personel dyżurny SOR Szpitala Bielańskiego w noc z 11/12 kwietnia 2023 r. Jesteśmy już bezpieczni w innym szpitalu. Hanna Karetka „R”na sygnale zawiozła B. do innego szpitala gdzie potwierdziło się rozpoznanie sepsy. Już w Izbie Przyjęć wdrożono intensywna terapię. Z krwi wyhodowano z szczep alarmowy wieloopornej bakterii. To, że pacjent przeżył zawdzięcza tylko temu, że jesteśmy lekarzami i mamy przyjaciół, którzy mogli nam pomóc. Ten list wysłałam do pani Dyrektor Doroty Gałczyńskiej-Zych, licząc na reakcję. Nie zareagowała. Drogą służbową przekazała informację „ do wyjaśnienia”, które miało wyłącznie wyjaśnić, że wszystko było w porządku.Data dodania komentarza: 23.01.2026, 11:25Źródło komentarza: Obyś trafił na SOR w Szpitalu BielańskimAutor komentarza: JagodaTreść komentarza: Co ty wypisujesz człowieku Na sorze byłam nie raz jako opiekun chorego Z moich obserwacji wynika że człowiek musi mieć zdrowie żeby w ostrym bólu przeżyć sor Nie dziwię się ludziom że tak się zachowują a czasem dochodzi do rękoczynów bo człowiek w ostrym bólu nie myśli racjonalnie i miglby komuś zrobić krzywdę Mojemu mężowi na ból brzucha nie pomogły zadne środki przeciwbólowe a lekarz śmiał się z niego że delikatny wrażliwy lub psychiczny po odsiedzeniu kilku godzin na sorze trafił na oddział gdzie pod salą odsiedział noc czekając na łóżko. Diagnoza ostre zapalenie trzustki stan zapalny na granicy sepsy Dzięki opiece lekarzy z oddziału i Bogu wyzdrowiał. Diagnozę dostał rano od lekarza rodzinnego i skierowanie z opisem z natychmiastowym przyjęciem na oddział a prawdziwe leczenie zaczęło się 24 godziny później Co i tak było mistrzostwo świata w oczekiwaniu według innych To po co te skierowanie na oddział jak pacjent musi od nowa przechodzić ustalanie celu wizytyData dodania komentarza: 23.01.2026, 07:00Źródło komentarza: Obyś trafił na SOR w Szpitalu BielańskimAutor komentarza: ..Treść komentarza: Zacznijmy od tego, że Pani jest nie zgłaszała się z nagłym zagrożeniem życia. Dziwi mnie łatwość oczerniania personelu medycznego, skoro za każdym razem zamiast skorzystać z pomocy lekarza poz lub tak jak tutaj doctor stwierdziła pomocy psychiatry wybiera Pani SOR. Skoro, jak Pani twierdzi, było tak źle, w samej Warszawie funkcjonuje wiele SOR-ów. Szaserów również posiada oddział ratunkowy nic nie stało na przeszkodzie, by zgłosić się tam. Gdyby istniało realne podejrzenie udaru, pacjentka zostałaby zakwalifikowana do kategorii pilnej (żółtej lub czerwonej), a nie zielonej. Dodatkowo trudno zrozumieć poruszanie tematów takich jak RODO czy napoje w sytuacji, gdy ktoś faktycznie źle się czuje. W stanie realnego zagrożenia zdrowia takie kwestie schodzą na dalszy plan. Z przykrością stwierdzam, że po tym artykule poziom tej gazety wyraźnie się obniżyłData dodania komentarza: 22.01.2026, 23:37Źródło komentarza: Obyś trafił na SOR w Szpitalu BielańskimAutor komentarza: ChrisTreść komentarza: ciekawe czy ci ekolodzy i urzędnicy, którzy nie reagują odpowiednio na zagrożenie odpowiedzą prawnie jeśli dojdzie do tragedii, dziki chodzą stadami po niemal wszystkich osiedlach Bielan, ludzie boją się chodzić, jest ogromne zagrożenie dla dzieci i co ? Masa urzędów , każdy od czegoś innego i od nieczego, dramat!Data dodania komentarza: 22.01.2026, 10:35Źródło komentarza: Dziki na Bielanach – ponad pół tysiąca zgłoszeń i gorąca dyskusja o bezpieczeństwie i współistnieniuAutor komentarza: KarolaTreść komentarza: I tu się można zdziwić, ja z mamą która miała skierowanie do natychmiastowego podania wlewu żelaza, odbiłyśmy się od wszystkich szpitali z oddziałami które mają taki kontrakt, w jednym z nich poinstruowano nas, że trzeba przez SOR, jak będzie miejsce na oddziale to przyjmą. Szok ale próbujemy na jednym nam od razu powiedziano ze miejsca nie ma a na drugim po 8 godz. 😊 i że musimy próbować do skutku po pacjentka ma takie wyniki że musi mieć podane jak najszybciej. Widzę tu w komentarzach, że wiele osób nie zna reali naszej służby zdrowia, my naprawdę nie chciałyśmy tam siedzieć i zawracać gitary ale byłyśmy bez wyjścia. Ja rozumiem, że frustracja, zmęczenie i złość na system ale to nie daje przyzwolenia na lekceważenie pacjenta i brzydkie komentowanie kompetencji kolegi po fachu.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 01:46Źródło komentarza: Obyś trafił na SOR w Szpitalu Bielańskim
Reklama
Reklama