Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 26 stycznia 2026 10:17
Reklama

Artykuły

Modernizacja Szkoły Podstawowej nr 263
Modernizacja Szkoły Podstawowej nr 263
Szkoła Podstawowa nr 263 w Warszawie przejdzie gruntowną modernizację, która znacząco poprawi warunki nauki i komfort uczniów oraz nauczycieli. 25.02.2025 12:53
Budowa ronda na skrzyżowaniu Obrońców Tobruku i Powązkowskiej
Budowa ronda na skrzyżowaniu Obrońców Tobruku i Powązkowskiej
Na skrzyżowaniu ulic Obrońców Tobruku i Powązkowskiej powstanie rondo. 25.02.2025 12:42
Gdzie zjeść pączki na Bielanach?
TYLKO U NAS
Gdzie zjeść pączki na Bielanach?
Oto lista miejsc na Bielanach, gdzie można skosztować pysznych pączków. Piszcie w komentarzach o waszych ulubionych miejscach, gdzie można zjeść najlepsze pączki w dzielnicy. 24.02.2025 19:14
Wyrok dla sprawcy wypadku na ulicy Sokratesa
Wyrok dla sprawcy wypadku na ulicy Sokratesa
Jak podaje Radio Kolor Sąd Najwyższy podtrzymał wyrok Sądu Apelacyjnego dla sprawcy wypadku na ulicy Sokratesa. 23.02.2025 20:32
Patroni bielańskich ulic #34 - Królowa Jadwiga
TYLKO U NAS
Patroni bielańskich ulic #34 - Królowa Jadwiga
Ulica Królowej Jadwigi to jedna z ulic na Bielanach. Więcej informacji kim jest patronka ulicy w trzydziestej czwartej edycji Patronów bielańskich ulic. 21.02.2025 11:33
Wesele na 50 osób czy 200? Jakie wybrać opcje cateringowe?
REKLAMA
Wesele na 50 osób czy 200? Jakie wybrać opcje cateringowe?
Planowanie wesela to złożone zadanie, które wymaga uwzględnienia wielu aspektów, a jednym z kluczowych jest liczba zaproszonych gości. Odpowiedni wybór cateringu może mieć znaczący wpływ na atmosferę i przebieg uroczystości. Sprawdźcie, jak dopasować catering do liczby gości oraz jakie korzyści płyną z wyboru właściwej opcji. Zapraszamy do lektury. Poznajcie praktyczne wskazówki, dzięki którym zorganizujecie idealne wesele! 21.02.2025 10:53
Mistrzowie parkowania #49
TYLKO U NAS
Mistrzowie parkowania #49
Czekaliście na kolejnych bielańskich Mistrzów parkowania? Na ponad dwudziestu fotografiach uchwyciliśmy dla was przykłady, jak lepiej nie parkować. W tym tygodniu samochody zostały pozostawione m.in. w zbyt bliskiej odległości od przejść dla pieszych, na kontrapasach, wzdłuż podwójnej ciągłej czy zastanwiając chodniki, bez pozostawienia przepisowego 1,5 metra. 20.02.2025 23:04
Ciekawe warsztaty dla rodziców dzieci w wieku 3-7 lat
Ciekawe warsztaty dla rodziców dzieci w wieku 3-7 lat
W najbliższą sobotę o 11:00 Agata Kurpias-Kuźnicka - dietetyk i psychodietetyk dziecięcy poprowadzi warsztaty dotyczące prawidłowego żywienia dzieci. 20.02.2025 19:34
Wykłady dla seniorów
Wykłady dla seniorów
Wydział Prawa i Administracji UKSW przygotował ciekawy wykład dla bielańskich seniorów. 19.02.2025 19:37
Na których bielańskich ulicach Straż Miejska wystawiła najwięcej mandatów?
TYLKO U NAS
Na których bielańskich ulicach Straż Miejska wystawiła najwięcej mandatów?
Kasprowicza jest nadal liderem. W poniższym materiale prezentujemy liczbę mandatów za wykroczenia drogowe wystawione przez Straż Miejską na wybranych 15 ulicach w 2024 r. Prawie 4 lata temu najwięcej mandatów wystawiono na ul. Sokratesa. 19.02.2025 02:58
Remont filii Biblioteki
Remont filii Biblioteki
Filia Biblioteki Publicznej im. St. Staszica przy al. Zjednoczenia przejdzie remont i modernizację. 17.02.2025 11:59
Wsparcie psychologiczne dla rodzin na Bielanach
Wsparcie psychologiczne dla rodzin na Bielanach
Warszawskie rodziny mogą bezpłatnie skorzystać ze wsparcia specjalistycznych poradni prowadzonych przez miasto. W ofercie miejskich placówek są m.in. warsztaty, grupy wsparcia i psychoterapia indywidualna dla dzieci i dorosłych. 17.02.2025 11:37
Będzie jaśniej w parkach
Będzie jaśniej w parkach
Na początku lutego ogłoszono przetarg na dostawę blisko 1,4 tys. nowoczesnych opraw LED, które zastąpią stare lampy w 19 parkach, w tym w parkach Olszyna, Harcerskiej Poczty Polowej Powstania Warszawskiego i Kępa Potocka. 17.02.2025 11:22
Wynajem wózka widłowego na tydzień wraz z operatorem – czy to się opłaca?
REKLAMA
Wynajem wózka widłowego na tydzień wraz z operatorem – czy to się opłaca?
Coraz więcej firm decyduje się na elastyczne rozwiązania w zakresie obsługi magazynów i placów budowy. Jednym z nich jest wynajem wózka widłowego, który oferuje możliwość szybkiego dostosowania się do zmieniających się potrzeb biznesowych. Czy jednak wynajem wózka widłowego na tydzień, zwłaszcza z operatorem, jest opłacalnym rozwiązaniem? Sprawdźmy, jakie są korzyści i na co warto zwrócić uwagę. 17.02.2025 10:28
Bielański Ośrodek Kultury - nadchodzące wydarzenia
Bielański Ośrodek Kultury - nadchodzące wydarzenia
W marcu w Bielańskim Ośrodku Kultury czeka na Was mnóstwo ciekawych wydarzeń. Dla dzieci przygotowaliśmy spektakle, a dla dorosłych koncerty, w tym Stanisława Sojki. Na scenie pojawią się też Marcin Januszkiewicz z „Osiecką po polsku” i duet Doremission, który połączy klasykę z elektroniką. Będzie też sporo wydarzeń międzynarodowych i wiele innych atrakcji. Zapraszamy! 16.02.2025 15:25
Patroni bielańskich ulic #33 - Jan Kochanowski
TYLKO U NAS
Patroni bielańskich ulic #33 - Jan Kochanowski
Ulica Kochanowskiego to jedna z ulic na Bielanach. Więcej informacji kim jest patron ulicy w trzydziestej trzeciej edycji Patronów bielańskich ulic. 16.02.2025 12:18
Mistrzowie parkowania #48
TYLKO U NAS
Mistrzowie parkowania #48
Parkowanie wokół placu zabaw na Skalmierskiej to standard. Parkowanie, gdzie popadnie wzdłuż ul. Grodeckiego to norma. Blokowanie pasów dla kontraruchu rowerowego lub wzdłuż podwójnej ciągłej zupełnie nie wzrusza Mistrzów parkowania. To najczęstsze wykroczenia w tej edycji. 14.02.2025 01:43
Czy Klub Seniora na Wawrzyszewie zostanie?
TYLKO U NAS
Czy Klub Seniora na Wawrzyszewie zostanie?
Administracja Osiedla WSM Wawrzyszew przekazała pismo Klubowi Seniora w sprawie opuszczenia lokalu do końca stycznia. Prezes Spółdzielni chciała, żeby klub przeniósł się do innego lokalu, co wyraźnie nie spodobało się seniorom. Czy dojdzie do porozumienia w sprawie klubu? W tej sprawie odbyła się Komisja Zdrowia, Rodziny i Pomocy Społecznej w Radzie Dzielnicy. 11.02.2025 15:18
Warszawskie zguby – gdzie szukać i jak odebrać?
Warszawskie zguby – gdzie szukać i jak odebrać?
Do warszawskiego Biura Rzeczy Znalezionych trafiają tysiące przedmiotów. W 2024 roku było ich aż 14 tys. Jak długo są tam przechowywane i co się z nimi dzieje, jeżeli nikt ich nie odbierze? Przeczytaj koniecznie! 07.02.2025 15:59
Dołącz do Akcji Żonkile – poszukiwane wolontariuszki i wolontariusze
Dołącz do Akcji Żonkile – poszukiwane wolontariuszki i wolontariusze
Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN kolejny raz zaprasza do udziału w akcji społeczno-edukacyjnej Żonkile. 19 kwietnia Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN organizuje akcję społeczno-edukacyjną Żonkile. W jej trakcie wolontariusze roznoszą papierowe żonkile, które symbolizują pamięć o tamtych wydarzeniach. 07.02.2025 15:10
Najlepsze miejsca do nauki
Najlepsze miejsca do nauki
Jeszcze do końca marca miejskie przedszkola, szkoły i jednostki edukacyjne mogą się zgłaszać do udziału w konkursie na „Najlepsze przestrzenie uczenia się w warszawskich placówkach oświatowych”. 07.02.2025 14:46
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: WłodekTreść komentarza: Przegląd od AI Mając skierowanie do szpitala, wybierz placówkę, zgłoś się do Izby Przyjęć (lub rejestracji), przedstaw skierowanie i PESEL – zostaniesz zbadany przez lekarza, który zakwalifikuje Cię do hospitalizacji (wyznaczy termin, skieruje na oddział) lub wyznaczy termin późniejszego przyjęcia. Często Izba Przyjęć mylona jest z SOR. NIe jestem lekarzem więc nie będę dyskutował z przypadkiem pani męża. Ja opisałem tylko swoje odczucia. Nie zgodzę się jedynie z tym że człowiek w ostrym bólu staje się agresywny jest wręcz odwrotnie. Agresja jest raczej po alkoholu lub snusach.Data dodania komentarza: 23.01.2026, 18:47Źródło komentarza: Obyś trafił na SOR w Szpitalu BielańskimAutor komentarza: HannaTreść komentarza: SOR Bielański od strony „czerwonej” dostępnej wyłącznie dla personelu karetek. Jestem lekarzem anestezjologiem, mój mąż, bohater tej opowieści jest chirurgiem. Oboje przepracowaliśmy w szpitalach warszawskich całe nasze zawodowe życie, lecząc pacjentów i szkoląc młode kadry. Z wielkim żalem przyznaję, że z tych dwóch wymienionych wyżej zadań, tylko pierwsze, czyli życzliwa pamięć naszych pacjentów , być może jeszcze przetrwała. To, co my i nasi koledzy przekazywaliśmy własnym przykładem następcom- szacunek do pacjenta, szacunek do kolegi lekarza, niestety gdzieś umknęło. To nasza historia: B. mój mąż zachorował. Po trzeciej hospitalizacji i zabiegu operacyjnym przed tygodniem, wszystko szło w dobrym kierunku, B. czuł się dobrze, ciepła pogoda sprzyjała odpoczynkowi na tarasie, wieczorem krótki spacer z psem. O g.02.38 usłyszałam szept/krzyk/jęk „przykryj mnie”. Leżał drżący, zwinięty w kłębek ,gorący, jak piec, zamroczony, blady, z nitkowatym bardzo szybkim tętnem. Pierwsza myśl-wstrząs septyczny ( biorąc pod uwagę historię choroby). Telefon na 112. Długie tłumaczenie, że jako anestezjolog, umiem ocenić stan pacjenta, to stan zagrożenia życia. Nie do końca przekonani, ale przyjmują zgłoszenie. Na drugiej linii przyjaciel, doktor. Zaraz będzie. Pogotowie przyjeżdża szybko. Panowie ratownicy badają pacjenta – temperatura 40,2 stopnia ( no znowu jedziemy do gorączki, kwitują),ciśnienie krwi, coś około 200/130 mmHg, trudne do oceny z powodu dreszczy, saturacja 95, ale szybko spada do 88%. Zabieramy do szpitala- konkludują. Do którego? My tylko do Bielańskiego. Tylko nie to, złe doświadczenia z przeszłości. Rzucą go tam w kąt i będzie leżał, a tu trzeba działać szybko. Do przyjaciela - jedźmy do szpitala, gdzie był poprzednio, tam wszystko o nim wiedzą, są życzliwi, pomogą. Przyjaciel jednak odradza, w Bielańskim mają oddział, który się specjalizuje w problemach B., będzie lepiej tam, jak zrobią swoje, to go zabierzemy. Ok. Ratownicy podają tlen, bo saturacja spada. Jadą. Ja za nimi. Jest g.03 środek nocy, pusto na ulicach, są szybsi. Jak dojeżdżam, karetka już na podjeździe, B. w środku. Wchodzę. B. leży na wózku, jakaś pani ( pielęgniarka?)zakłada mankiet do ciśnienia. Zwracam się do pani za kontuarem: „Jestem żoną pacjenta, lekarzem anestezjologiem, chciałabym przedstawić lekarzowi problem z jakim chory przyjechał, to czwarta hospitalizacja w krótkim czasie, pacjent jest w ciężkim stanie, ma objawy sepsy, zebranie wywiadu będzie niemożliwe”. -Proszę stąd wyjść, tu jest strefa czerwona i nie wolno wchodzić osobom postronnym-odpowiada nie odwracając wzroku od telefonu, w którym , jak widzę kątem oka ,przegląda strony sklepu internetowego z ciuchami. -jestem żoną i lekarzem,pacjent nie jest w stanie sam niczego przekazać -poradzimy sobie, proszę wyjść -to może powie mi pani, kto jest lekarzem dyżurnym i kiedy przyjdzie -(z kamienną twarzą nie odwracając wzroku od telefonu) czy pani nie rozumie, co się do pani mówi? proszę wyjść i czekać na poczekalni. Wychodzę. Szukając poczekalni idę ciemnym korytarzem,pusto, nikogo,światła prawie wszystkie wygaszone. W skrawku oświetlonego korytarza widzę ubraną w szpitalną koszulę staruszkę siedząca na wózku. Nadchodzi w jej kierunku osobnik wyglądający na pracownika ochrony. „Co pani tu robi?” „jestem chora miałam badanie tu jest moje łóżko”, mówi wskazując na stojący pod ścianą wózek transportowy, „pan mi pomoże się położyć” „to nie jest pani łóżko, gdzie pani leży, skąd się pani tu wzięła?” „ja nie wiem” Pan ochroniarz wywozi gdzieś pacjentkę, która się komuś zgubiła. Wraca. Pytam więc: „przepraszam pana, polecono mi czekać na lekarza SOR w poczekalni, gdzie jest poczekalnia?” „tam prosto, za tymi drzwiami, co światło się świeci” „dziękuję, a może mi pan powie, bo mam czekać na lekarza , kiedy można się spodziewać, że przyjdzie?” „ no na pewno nie przed siódmą” „ jak to siódmą, jest 03 nad ranem ?!” „ gwarantuję, że przed siódmą nie przyjdzie” Błądzę ciemnym korytarzem. Wchodzę do poczekalni na stronę t.zw czerwoną Jak na SOR, to zdumiewająco pusto. Czeka tylko młody mężczyzna z żoną. „Jestem pierwszy, mam numerek 1” pokazuje opaskę na nadgarstku,miałem wypadek, uderzyłem się w klatkę piersiową, nie wiem, czy jest coś złamane, czekamy już prawie całą noc, dzieciak śpi w samochodzie. Żona się zdenerwowała to udało się zrobić zdjęcie RTG jakieś dwie godziny temu, ale trzeba czekać dalej, bo jeszcze nieopisane” I nic. Nikogo więcej. Pan ochroniarz przysiadł w kącie i przysypia. Mija półtorej godziny, pojawia się młoda osoba, którą widziałam w „strefie czerwonej”(iskierka nadziei) niestety, zmierza tylko do toalety. Korzystając jednak z okazji, zagaduję czy można coś zrobić, aby pan doktor się tu pojawił, opowiadam, o co chodzi. Grzecznie słucha i chyba rozumie, ale „przepraszam, ale ja jestem tylko studentką”. Jednak w chwilę później widzę w korytarzu wózek z moim mężem,pchany przez dwoje ludzi ( nie wiem, kto to, na pewno żaden z nich nie jest wyczekiwanym lekarzem) , kierują się w stronę pracowni RTG. Podchodzę, B. wygląda źle”zabierz mnie stąd” tylko tyle jest w stanie powiedzieć. Jeden z prowadzących wózek ( chyba były tam 2 osoby) pcha nadal wózek do pracowni, nikt niczego nie wyjaśnia, na moje pytanie, co chcą robić, osobnik odpowiada „niech się pani odsunie, bo wezwę policję”, po czym szarpie mnie i odpycha „pacjent jest w zagrożeniu życia i nigdzie nie pojedzie”. B. odzyskuje świadomość i słabym, ale stanowczym głosem mówi „ nie zgadzam się na pobyt tutaj, proszę o wypisanie na własne żądanie”. Odpycham sanitariusza i uciekam z mężem w kierunku poczekalni. Zbliża się 5 rano. Dzwonię do kolegi lekarza, który pracuje w innym szpitalu. Proszę o pomoc. Załatwia przyjęcie. Wracamy na strefę „czerwoną” czekamy na transport do innego szpitala. Za kontuarem ta sama pani o mocno wytuszowanych rzęsach nadal przegląda coś w komórce. Panowie (Sanitariusze, Ratownicy?) gawędzą. Stoję przy wózku i trzymam kroplówkę w wyciągniętej do góry ręce, ( bo przecież położona przy pacjencie kapać nie będzie). Zauważyłam niedaleko wolny stojak od kroplówki, więc ,nie bez obaw, że zostanę zrugana,przyciągnęłam ją do wózka. Worek z moczem był już prawie pełen ( jeśli jest powyżej 1500 ml, to słabo spływa jeśli leży na ziemi a nie jest podwieszony),poprosiłam o naczynie, żebym mogła opróżnić przed transportem. Pani „ z rzęsami” , nie odrywając wzroku od komórki, przepytała mnie tylko kpiącym tonem, jaka jest pojemność worka, sugerując, że się czepiam. Dyskretnie zjawiła się natomiast „tylko studentka”,która sprawnie worek opróżniła. Podziękowałam Jej za wszystko. Z „tylko studentki” będzie „aż lekarz”, jeśli nadal będzie odporna, na zły przykład obojętności i pogardy, jaki dla chorego człowieka i jego bliskich miał personel dyżurny SOR Szpitala Bielańskiego w noc z 11/12 kwietnia 2023 r. Jesteśmy już bezpieczni w innym szpitalu. Hanna Karetka „R”na sygnale zawiozła B. do innego szpitala gdzie potwierdziło się rozpoznanie sepsy. Już w Izbie Przyjęć wdrożono intensywna terapię. Z krwi wyhodowano z szczep alarmowy wieloopornej bakterii. To, że pacjent przeżył zawdzięcza tylko temu, że jesteśmy lekarzami i mamy przyjaciół, którzy mogli nam pomóc. Ten list wysłałam do pani Dyrektor Doroty Gałczyńskiej-Zych, licząc na reakcję. Nie zareagowała. Drogą służbową przekazała informację „ do wyjaśnienia”, które miało wyłącznie wyjaśnić, że wszystko było w porządku.Data dodania komentarza: 23.01.2026, 11:25Źródło komentarza: Obyś trafił na SOR w Szpitalu BielańskimAutor komentarza: JagodaTreść komentarza: Co ty wypisujesz człowieku Na sorze byłam nie raz jako opiekun chorego Z moich obserwacji wynika że człowiek musi mieć zdrowie żeby w ostrym bólu przeżyć sor Nie dziwię się ludziom że tak się zachowują a czasem dochodzi do rękoczynów bo człowiek w ostrym bólu nie myśli racjonalnie i miglby komuś zrobić krzywdę Mojemu mężowi na ból brzucha nie pomogły zadne środki przeciwbólowe a lekarz śmiał się z niego że delikatny wrażliwy lub psychiczny po odsiedzeniu kilku godzin na sorze trafił na oddział gdzie pod salą odsiedział noc czekając na łóżko. Diagnoza ostre zapalenie trzustki stan zapalny na granicy sepsy Dzięki opiece lekarzy z oddziału i Bogu wyzdrowiał. Diagnozę dostał rano od lekarza rodzinnego i skierowanie z opisem z natychmiastowym przyjęciem na oddział a prawdziwe leczenie zaczęło się 24 godziny później Co i tak było mistrzostwo świata w oczekiwaniu według innych To po co te skierowanie na oddział jak pacjent musi od nowa przechodzić ustalanie celu wizytyData dodania komentarza: 23.01.2026, 07:00Źródło komentarza: Obyś trafił na SOR w Szpitalu BielańskimAutor komentarza: ..Treść komentarza: Zacznijmy od tego, że Pani jest nie zgłaszała się z nagłym zagrożeniem życia. Dziwi mnie łatwość oczerniania personelu medycznego, skoro za każdym razem zamiast skorzystać z pomocy lekarza poz lub tak jak tutaj doctor stwierdziła pomocy psychiatry wybiera Pani SOR. Skoro, jak Pani twierdzi, było tak źle, w samej Warszawie funkcjonuje wiele SOR-ów. Szaserów również posiada oddział ratunkowy nic nie stało na przeszkodzie, by zgłosić się tam. Gdyby istniało realne podejrzenie udaru, pacjentka zostałaby zakwalifikowana do kategorii pilnej (żółtej lub czerwonej), a nie zielonej. Dodatkowo trudno zrozumieć poruszanie tematów takich jak RODO czy napoje w sytuacji, gdy ktoś faktycznie źle się czuje. W stanie realnego zagrożenia zdrowia takie kwestie schodzą na dalszy plan. Z przykrością stwierdzam, że po tym artykule poziom tej gazety wyraźnie się obniżyłData dodania komentarza: 22.01.2026, 23:37Źródło komentarza: Obyś trafił na SOR w Szpitalu BielańskimAutor komentarza: ChrisTreść komentarza: ciekawe czy ci ekolodzy i urzędnicy, którzy nie reagują odpowiednio na zagrożenie odpowiedzą prawnie jeśli dojdzie do tragedii, dziki chodzą stadami po niemal wszystkich osiedlach Bielan, ludzie boją się chodzić, jest ogromne zagrożenie dla dzieci i co ? Masa urzędów , każdy od czegoś innego i od nieczego, dramat!Data dodania komentarza: 22.01.2026, 10:35Źródło komentarza: Dziki na Bielanach – ponad pół tysiąca zgłoszeń i gorąca dyskusja o bezpieczeństwie i współistnieniuAutor komentarza: KarolaTreść komentarza: I tu się można zdziwić, ja z mamą która miała skierowanie do natychmiastowego podania wlewu żelaza, odbiłyśmy się od wszystkich szpitali z oddziałami które mają taki kontrakt, w jednym z nich poinstruowano nas, że trzeba przez SOR, jak będzie miejsce na oddziale to przyjmą. Szok ale próbujemy na jednym nam od razu powiedziano ze miejsca nie ma a na drugim po 8 godz. 😊 i że musimy próbować do skutku po pacjentka ma takie wyniki że musi mieć podane jak najszybciej. Widzę tu w komentarzach, że wiele osób nie zna reali naszej służby zdrowia, my naprawdę nie chciałyśmy tam siedzieć i zawracać gitary ale byłyśmy bez wyjścia. Ja rozumiem, że frustracja, zmęczenie i złość na system ale to nie daje przyzwolenia na lekceważenie pacjenta i brzydkie komentowanie kompetencji kolegi po fachu.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 01:46Źródło komentarza: Obyś trafił na SOR w Szpitalu Bielańskim
Reklama
Reklama