Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 26 stycznia 2026 03:52
Reklama

Artykuły

Wymiana nawierzchni na ul. Żubrowej – utrudnienia w ruchu
Wymiana nawierzchni na ul. Żubrowej – utrudnienia w ruchu
Rusza remont ul. Żubrowej na Bielanach. Na kilka dni odcinek między Wóycickiego a Dankowicką zostanie wyłączony z ruchu. Mieszkańcy muszą przygotować się na utrudnienia i przeparkować swoje samochody. 24.08.2025 20:42
Patroni bielańskich ulic #60 - Edward Stachura
TYLKO U NAS
Patroni bielańskich ulic #60 - Edward Stachura
Ulica Stachury to jedna z ulic na Bielanach. Więcej informacji kim jest patron ulicy w sześćdziesiątej edycji Patronów bielańskich ulic. 23.08.2025 21:35
Nowoczesność kontra tradycja: porównanie kluczowych lokalizacji biurowych w Warszawie
REKLAMA
Nowoczesność kontra tradycja: porównanie kluczowych lokalizacji biurowych w Warszawie
Warszawa to miasto, które nieustannie zmienia się w odpowiedzi na potrzeby biznesu. Wybór lokalizacji biura ma realny wpływ na wizerunek firmy, dostęp do klientów i komfort pracy zespołu. Od nowoczesnych wieżowców w Woli, przez prestiżowe adresy w Śródmieściu, po funkcjonalne dzielnice jak Mokotów czy Ochota – stolica oferuje różnorodne możliwości dla najemców. 23.08.2025 15:01
Drzwi zewnętrzne Radzymin – porównanie modeli stalowych i drewnianych
Drzwi zewnętrzne Radzymin – porównanie modeli stalowych i drewnianych
Drzwi wejściowe są wizytówką każdego domu, a jednocześnie stanowią barierę ochronną przed hałasem, zimnem czy nieproszonymi intruzami. Dlatego wybór odpowiednich drzwi zewnętrznych ma kluczowe znaczenie – zarówno pod względem estetyki, jak i funkcjonalności. W artykule przyjrzymy się bliżej temu, jakie cechy mają modele stalowe i drewniane oraz jakie oferują możliwości drzwi zewnętrzne Radzymin. 19.08.2025 09:57
Las Bielański i nadwiślańskie ścieżki bezpieczniejsze dzięki wspólnym patrolom
Las Bielański i nadwiślańskie ścieżki bezpieczniejsze dzięki wspólnym patrolom
Spacerowicze, biegacze i rowerzyści mogą odetchnąć z ulgą – tereny rekreacyjne Bielan są teraz lepiej chronione. 19.08.2025 09:47    2    1
Zabił na pasach, może trafić za kratki na 8 lat
Zabił na pasach, może trafić za kratki na 8 lat
Na ulicy Marymonckiej doszło do dramatycznego wypadku, w którym kierowca Toyoty potrącił cztery osoby przechodzące przez przejście dla pieszych. Dwie z nich zmarły w szpitalu. 47-latek został zatrzymany i usłyszał zarzuty. Grozi mu do 8 lat więzienia. 19.08.2025 09:31
Las nie zapomina – śmieci zostają na pokolenia
Las nie zapomina – śmieci zostają na pokolenia
Weekendowy spacer, piknik z rodziną, chwila odpoczynku na łonie natury. My wracamy do domów – śmieci zostają. W polskich lasach każdego roku pozostają tysiące ton odpadów, które nie tylko szpecą krajobraz, ale też realnie zagrażają zwierzętom i środowisku. W czasach rosnącej świadomości ekologicznej to problem, który nie powinien już istnieć – a jednak rośnie z roku na rok. 18.08.2025 11:26
Kolejne letnie spektakle pod chmurką już niebawem
Kolejne letnie spektakle pod chmurką już niebawem
Leżaki zamiast foteli, letnie stroje zamiast eleganckich garniturów – i teatr, jakiego jeszcze nie znacie! 17.08.2025 19:53
Druga ofiara śmiertelna po potrąceniu na przejściu dla pieszych
Druga ofiara śmiertelna po potrąceniu na przejściu dla pieszych
Nie żyje kolejna osoba poszkodowana w poniedziałkowym wypadku na ul. Marymonckiej. 47-letni kierowca Toyoty wjechał w grupę pieszych na oznakowanym przejściu. To już druga ofiara śmiertelna tego tragicznego zdarzenia. Jedna z pozostałych osób ma poważne obrażenia, w tym złamany kręgosłup. 17.08.2025 18:22
Patroni bielańskich ulic #59 - Spartakus
TYLKO U NAS
Patroni bielańskich ulic #59 - Spartakus
Ulica Spartakusa to jedna z ulic na Bielanach. Więcej informacji kim jest patron ulicy w pięćdziesiątej dziewiątej edycji Patronów bielańskich ulic. 16.08.2025 21:42
22-latek zatrzymany z prawie 34 gramami narkotyków
22-latek zatrzymany z prawie 34 gramami narkotyków
Podczas kontroli na Nowym Świecie policjanci znaleźli przy 22-letnim mężczyźnie substancję narkotyczną. W jego mieszkaniu na Bielanach zabezpieczono kolejne środki odurzające – łącznie niemal 34 gramy 4-CMC. 12.08.2025 19:28
Chcieli uspokoić pijanego klienta, a interweniowali też wobec ekspedientki
Chcieli uspokoić pijanego klienta, a interweniowali też wobec ekspedientki
Rutynowe wezwanie do awanturującego się nietrzeźwego mężczyzny przerodziło się w podwójną interwencję. Strażnicy miejscy odkryli, że chwilę wcześniej sprzedano mu alkohol – co jest przestępstwem. Zarówno klient, jak i ekspedientka trafili w ręce policji. 12.08.2025 19:07
Dzielnica pełna historii – ruszył cykl spacerów z przewodnikami
Dzielnica pełna historii – ruszył cykl spacerów z przewodnikami
Przewodnicy zabiorą mieszkańców w miejsca pełne dawnych opowieści – od zaginionych stawów Marymontu, przez literackie zaułki i osiedla z lat 60., po tajemniczy Las Bielański i zabytkowy Cmentarz Wawrzyszewski. To okazja, by odkryć dzielnicę na nowo i spojrzeć na nią oczami pasjonatów historii. 12.08.2025 18:56
Kuchnia Mazowsza, odcinek 4. Żyrardów
Tylko u nas
Kuchnia Mazowsza, odcinek 4. Żyrardów
Dawna fabryczna potęga o nowoczesnym obliczu. Żyrardów – miasto tkane lnem, historią i smakami 12.08.2025 15:38
Miasto ogranicza populację dzików o 500 sztuk – rośnie zagrożenie dla mieszkańców i kierowców
Miasto ogranicza populację dzików o 500 sztuk – rośnie zagrożenie dla mieszkańców i kierowców
Jak podał portal Raport Warszawski Prezydent Rafał Trzaskowski wydał decyzję o kolejnym etapie kontroli populacji dzików w stolicy. W związku z rosnącą liczbą zgłoszeń o dzikach na osiedlach, placach zabaw i w ruchu drogowym, planowane jest ograniczenie ich liczby o 500 osobników. Działania prowadzone przez Lasy Miejskie mają poprawić bezpieczeństwo mieszkańców i zmniejszyć szkody spowodowane przez te zwierzęta. 11.08.2025 20:13
Remont ulicy Samogłoska. Powstaje nowe przejście przy SP nr 77
Remont ulicy Samogłoska. Powstaje nowe przejście przy SP nr 77
Trwa przebudowa fragmentu ulicy Samogłoska od skrzyżowania z ulicą Balaton do nowego przejścia dla pieszych przy Szkole Podstawowej nr 77. Prace mają zakończyć się jeszcze w tym tygodniu. 11.08.2025 19:04
Poważny wypadek. Kierowca wjechał na czerwonym świetle w grupę pieszych
Poważny wypadek. Kierowca wjechał na czerwonym świetle w grupę pieszych
Jak podał portal Miejski Reporter cztery osoby zostały potrącone na ulicy Marymonckiej, gdy kierowca toyoty przejechał skrzyżowanie na czerwonym świetle. Wszyscy poszkodowani trafili do szpitala, a ruch w kierunku Łomianek był całkowicie zablokowany. 11.08.2025 18:53
Patroni bielańskich ulic #58 - Sokrates
TYLKO U NAS
Patroni bielańskich ulic #58 - Sokrates
Ulica Sokratesa to jedna z ulic na Bielanach. Więcej informacji kim jest patron ulicy w pięćdziesiątej ósmej edycji Patronów bielańskich ulic. 09.08.2025 09:48
Zumba pod chmurką – taneczne piątki na tarasie Galerii Młociny
Zumba pod chmurką – taneczne piątki na tarasie Galerii Młociny
Sierpień na Bielanach zapowiada się gorąco – i to nie tylko za sprawą pogody! Galeria Młociny i Zdrofit zapraszają na darmowe zajęcia Zumby na tarasie, które co piątek o 18:00 rozkręcą wieczór taneczną energią. 06.08.2025 10:47
Szybki remont Pułkowej – utrudnienia w dniach 8–11 sierpnia
Szybki remont Pułkowej – utrudnienia w dniach 8–11 sierpnia
Zarząd Dróg Miejskich zapowiada szybki remont ul. Pułkowej w dniach 8–11 sierpnia. W tym czasie całkowicie zamknięty zostanie wjazd i wyjazd z ul. Dzierżoniowskiej. Kierowcy muszą przygotować się na spore utrudnienia i planować objazdy. 05.08.2025 12:44
Spacer przez historię – odkryj uroki jednej z najstarszych ulic dzielnicy
Spacer przez historię – odkryj uroki jednej z najstarszych ulic dzielnicy
Już 9 sierpnia o godz. 11:00 rusza kolejna odsłona „Letnich spacerów historycznych” po Bielanach. Tym razem uczestnicy poznają dzieje jednej z głównych arterii Starych Bielan. Przewodnikiem będzie Piotr Wierzbicki – warszawiak, dziennikarz i pasjonat lokalnej historii. 05.08.2025 12:18
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: WłodekTreść komentarza: Przegląd od AI Mając skierowanie do szpitala, wybierz placówkę, zgłoś się do Izby Przyjęć (lub rejestracji), przedstaw skierowanie i PESEL – zostaniesz zbadany przez lekarza, który zakwalifikuje Cię do hospitalizacji (wyznaczy termin, skieruje na oddział) lub wyznaczy termin późniejszego przyjęcia. Często Izba Przyjęć mylona jest z SOR. NIe jestem lekarzem więc nie będę dyskutował z przypadkiem pani męża. Ja opisałem tylko swoje odczucia. Nie zgodzę się jedynie z tym że człowiek w ostrym bólu staje się agresywny jest wręcz odwrotnie. Agresja jest raczej po alkoholu lub snusach.Data dodania komentarza: 23.01.2026, 18:47Źródło komentarza: Obyś trafił na SOR w Szpitalu BielańskimAutor komentarza: HannaTreść komentarza: SOR Bielański od strony „czerwonej” dostępnej wyłącznie dla personelu karetek. Jestem lekarzem anestezjologiem, mój mąż, bohater tej opowieści jest chirurgiem. Oboje przepracowaliśmy w szpitalach warszawskich całe nasze zawodowe życie, lecząc pacjentów i szkoląc młode kadry. Z wielkim żalem przyznaję, że z tych dwóch wymienionych wyżej zadań, tylko pierwsze, czyli życzliwa pamięć naszych pacjentów , być może jeszcze przetrwała. To, co my i nasi koledzy przekazywaliśmy własnym przykładem następcom- szacunek do pacjenta, szacunek do kolegi lekarza, niestety gdzieś umknęło. To nasza historia: B. mój mąż zachorował. Po trzeciej hospitalizacji i zabiegu operacyjnym przed tygodniem, wszystko szło w dobrym kierunku, B. czuł się dobrze, ciepła pogoda sprzyjała odpoczynkowi na tarasie, wieczorem krótki spacer z psem. O g.02.38 usłyszałam szept/krzyk/jęk „przykryj mnie”. Leżał drżący, zwinięty w kłębek ,gorący, jak piec, zamroczony, blady, z nitkowatym bardzo szybkim tętnem. Pierwsza myśl-wstrząs septyczny ( biorąc pod uwagę historię choroby). Telefon na 112. Długie tłumaczenie, że jako anestezjolog, umiem ocenić stan pacjenta, to stan zagrożenia życia. Nie do końca przekonani, ale przyjmują zgłoszenie. Na drugiej linii przyjaciel, doktor. Zaraz będzie. Pogotowie przyjeżdża szybko. Panowie ratownicy badają pacjenta – temperatura 40,2 stopnia ( no znowu jedziemy do gorączki, kwitują),ciśnienie krwi, coś około 200/130 mmHg, trudne do oceny z powodu dreszczy, saturacja 95, ale szybko spada do 88%. Zabieramy do szpitala- konkludują. Do którego? My tylko do Bielańskiego. Tylko nie to, złe doświadczenia z przeszłości. Rzucą go tam w kąt i będzie leżał, a tu trzeba działać szybko. Do przyjaciela - jedźmy do szpitala, gdzie był poprzednio, tam wszystko o nim wiedzą, są życzliwi, pomogą. Przyjaciel jednak odradza, w Bielańskim mają oddział, który się specjalizuje w problemach B., będzie lepiej tam, jak zrobią swoje, to go zabierzemy. Ok. Ratownicy podają tlen, bo saturacja spada. Jadą. Ja za nimi. Jest g.03 środek nocy, pusto na ulicach, są szybsi. Jak dojeżdżam, karetka już na podjeździe, B. w środku. Wchodzę. B. leży na wózku, jakaś pani ( pielęgniarka?)zakłada mankiet do ciśnienia. Zwracam się do pani za kontuarem: „Jestem żoną pacjenta, lekarzem anestezjologiem, chciałabym przedstawić lekarzowi problem z jakim chory przyjechał, to czwarta hospitalizacja w krótkim czasie, pacjent jest w ciężkim stanie, ma objawy sepsy, zebranie wywiadu będzie niemożliwe”. -Proszę stąd wyjść, tu jest strefa czerwona i nie wolno wchodzić osobom postronnym-odpowiada nie odwracając wzroku od telefonu, w którym , jak widzę kątem oka ,przegląda strony sklepu internetowego z ciuchami. -jestem żoną i lekarzem,pacjent nie jest w stanie sam niczego przekazać -poradzimy sobie, proszę wyjść -to może powie mi pani, kto jest lekarzem dyżurnym i kiedy przyjdzie -(z kamienną twarzą nie odwracając wzroku od telefonu) czy pani nie rozumie, co się do pani mówi? proszę wyjść i czekać na poczekalni. Wychodzę. Szukając poczekalni idę ciemnym korytarzem,pusto, nikogo,światła prawie wszystkie wygaszone. W skrawku oświetlonego korytarza widzę ubraną w szpitalną koszulę staruszkę siedząca na wózku. Nadchodzi w jej kierunku osobnik wyglądający na pracownika ochrony. „Co pani tu robi?” „jestem chora miałam badanie tu jest moje łóżko”, mówi wskazując na stojący pod ścianą wózek transportowy, „pan mi pomoże się położyć” „to nie jest pani łóżko, gdzie pani leży, skąd się pani tu wzięła?” „ja nie wiem” Pan ochroniarz wywozi gdzieś pacjentkę, która się komuś zgubiła. Wraca. Pytam więc: „przepraszam pana, polecono mi czekać na lekarza SOR w poczekalni, gdzie jest poczekalnia?” „tam prosto, za tymi drzwiami, co światło się świeci” „dziękuję, a może mi pan powie, bo mam czekać na lekarza , kiedy można się spodziewać, że przyjdzie?” „ no na pewno nie przed siódmą” „ jak to siódmą, jest 03 nad ranem ?!” „ gwarantuję, że przed siódmą nie przyjdzie” Błądzę ciemnym korytarzem. Wchodzę do poczekalni na stronę t.zw czerwoną Jak na SOR, to zdumiewająco pusto. Czeka tylko młody mężczyzna z żoną. „Jestem pierwszy, mam numerek 1” pokazuje opaskę na nadgarstku,miałem wypadek, uderzyłem się w klatkę piersiową, nie wiem, czy jest coś złamane, czekamy już prawie całą noc, dzieciak śpi w samochodzie. Żona się zdenerwowała to udało się zrobić zdjęcie RTG jakieś dwie godziny temu, ale trzeba czekać dalej, bo jeszcze nieopisane” I nic. Nikogo więcej. Pan ochroniarz przysiadł w kącie i przysypia. Mija półtorej godziny, pojawia się młoda osoba, którą widziałam w „strefie czerwonej”(iskierka nadziei) niestety, zmierza tylko do toalety. Korzystając jednak z okazji, zagaduję czy można coś zrobić, aby pan doktor się tu pojawił, opowiadam, o co chodzi. Grzecznie słucha i chyba rozumie, ale „przepraszam, ale ja jestem tylko studentką”. Jednak w chwilę później widzę w korytarzu wózek z moim mężem,pchany przez dwoje ludzi ( nie wiem, kto to, na pewno żaden z nich nie jest wyczekiwanym lekarzem) , kierują się w stronę pracowni RTG. Podchodzę, B. wygląda źle”zabierz mnie stąd” tylko tyle jest w stanie powiedzieć. Jeden z prowadzących wózek ( chyba były tam 2 osoby) pcha nadal wózek do pracowni, nikt niczego nie wyjaśnia, na moje pytanie, co chcą robić, osobnik odpowiada „niech się pani odsunie, bo wezwę policję”, po czym szarpie mnie i odpycha „pacjent jest w zagrożeniu życia i nigdzie nie pojedzie”. B. odzyskuje świadomość i słabym, ale stanowczym głosem mówi „ nie zgadzam się na pobyt tutaj, proszę o wypisanie na własne żądanie”. Odpycham sanitariusza i uciekam z mężem w kierunku poczekalni. Zbliża się 5 rano. Dzwonię do kolegi lekarza, który pracuje w innym szpitalu. Proszę o pomoc. Załatwia przyjęcie. Wracamy na strefę „czerwoną” czekamy na transport do innego szpitala. Za kontuarem ta sama pani o mocno wytuszowanych rzęsach nadal przegląda coś w komórce. Panowie (Sanitariusze, Ratownicy?) gawędzą. Stoję przy wózku i trzymam kroplówkę w wyciągniętej do góry ręce, ( bo przecież położona przy pacjencie kapać nie będzie). Zauważyłam niedaleko wolny stojak od kroplówki, więc ,nie bez obaw, że zostanę zrugana,przyciągnęłam ją do wózka. Worek z moczem był już prawie pełen ( jeśli jest powyżej 1500 ml, to słabo spływa jeśli leży na ziemi a nie jest podwieszony),poprosiłam o naczynie, żebym mogła opróżnić przed transportem. Pani „ z rzęsami” , nie odrywając wzroku od komórki, przepytała mnie tylko kpiącym tonem, jaka jest pojemność worka, sugerując, że się czepiam. Dyskretnie zjawiła się natomiast „tylko studentka”,która sprawnie worek opróżniła. Podziękowałam Jej za wszystko. Z „tylko studentki” będzie „aż lekarz”, jeśli nadal będzie odporna, na zły przykład obojętności i pogardy, jaki dla chorego człowieka i jego bliskich miał personel dyżurny SOR Szpitala Bielańskiego w noc z 11/12 kwietnia 2023 r. Jesteśmy już bezpieczni w innym szpitalu. Hanna Karetka „R”na sygnale zawiozła B. do innego szpitala gdzie potwierdziło się rozpoznanie sepsy. Już w Izbie Przyjęć wdrożono intensywna terapię. Z krwi wyhodowano z szczep alarmowy wieloopornej bakterii. To, że pacjent przeżył zawdzięcza tylko temu, że jesteśmy lekarzami i mamy przyjaciół, którzy mogli nam pomóc. Ten list wysłałam do pani Dyrektor Doroty Gałczyńskiej-Zych, licząc na reakcję. Nie zareagowała. Drogą służbową przekazała informację „ do wyjaśnienia”, które miało wyłącznie wyjaśnić, że wszystko było w porządku.Data dodania komentarza: 23.01.2026, 11:25Źródło komentarza: Obyś trafił na SOR w Szpitalu BielańskimAutor komentarza: JagodaTreść komentarza: Co ty wypisujesz człowieku Na sorze byłam nie raz jako opiekun chorego Z moich obserwacji wynika że człowiek musi mieć zdrowie żeby w ostrym bólu przeżyć sor Nie dziwię się ludziom że tak się zachowują a czasem dochodzi do rękoczynów bo człowiek w ostrym bólu nie myśli racjonalnie i miglby komuś zrobić krzywdę Mojemu mężowi na ból brzucha nie pomogły zadne środki przeciwbólowe a lekarz śmiał się z niego że delikatny wrażliwy lub psychiczny po odsiedzeniu kilku godzin na sorze trafił na oddział gdzie pod salą odsiedział noc czekając na łóżko. Diagnoza ostre zapalenie trzustki stan zapalny na granicy sepsy Dzięki opiece lekarzy z oddziału i Bogu wyzdrowiał. Diagnozę dostał rano od lekarza rodzinnego i skierowanie z opisem z natychmiastowym przyjęciem na oddział a prawdziwe leczenie zaczęło się 24 godziny później Co i tak było mistrzostwo świata w oczekiwaniu według innych To po co te skierowanie na oddział jak pacjent musi od nowa przechodzić ustalanie celu wizytyData dodania komentarza: 23.01.2026, 07:00Źródło komentarza: Obyś trafił na SOR w Szpitalu BielańskimAutor komentarza: ..Treść komentarza: Zacznijmy od tego, że Pani jest nie zgłaszała się z nagłym zagrożeniem życia. Dziwi mnie łatwość oczerniania personelu medycznego, skoro za każdym razem zamiast skorzystać z pomocy lekarza poz lub tak jak tutaj doctor stwierdziła pomocy psychiatry wybiera Pani SOR. Skoro, jak Pani twierdzi, było tak źle, w samej Warszawie funkcjonuje wiele SOR-ów. Szaserów również posiada oddział ratunkowy nic nie stało na przeszkodzie, by zgłosić się tam. Gdyby istniało realne podejrzenie udaru, pacjentka zostałaby zakwalifikowana do kategorii pilnej (żółtej lub czerwonej), a nie zielonej. Dodatkowo trudno zrozumieć poruszanie tematów takich jak RODO czy napoje w sytuacji, gdy ktoś faktycznie źle się czuje. W stanie realnego zagrożenia zdrowia takie kwestie schodzą na dalszy plan. Z przykrością stwierdzam, że po tym artykule poziom tej gazety wyraźnie się obniżyłData dodania komentarza: 22.01.2026, 23:37Źródło komentarza: Obyś trafił na SOR w Szpitalu BielańskimAutor komentarza: ChrisTreść komentarza: ciekawe czy ci ekolodzy i urzędnicy, którzy nie reagują odpowiednio na zagrożenie odpowiedzą prawnie jeśli dojdzie do tragedii, dziki chodzą stadami po niemal wszystkich osiedlach Bielan, ludzie boją się chodzić, jest ogromne zagrożenie dla dzieci i co ? Masa urzędów , każdy od czegoś innego i od nieczego, dramat!Data dodania komentarza: 22.01.2026, 10:35Źródło komentarza: Dziki na Bielanach – ponad pół tysiąca zgłoszeń i gorąca dyskusja o bezpieczeństwie i współistnieniuAutor komentarza: KarolaTreść komentarza: I tu się można zdziwić, ja z mamą która miała skierowanie do natychmiastowego podania wlewu żelaza, odbiłyśmy się od wszystkich szpitali z oddziałami które mają taki kontrakt, w jednym z nich poinstruowano nas, że trzeba przez SOR, jak będzie miejsce na oddziale to przyjmą. Szok ale próbujemy na jednym nam od razu powiedziano ze miejsca nie ma a na drugim po 8 godz. 😊 i że musimy próbować do skutku po pacjentka ma takie wyniki że musi mieć podane jak najszybciej. Widzę tu w komentarzach, że wiele osób nie zna reali naszej służby zdrowia, my naprawdę nie chciałyśmy tam siedzieć i zawracać gitary ale byłyśmy bez wyjścia. Ja rozumiem, że frustracja, zmęczenie i złość na system ale to nie daje przyzwolenia na lekceważenie pacjenta i brzydkie komentowanie kompetencji kolegi po fachu.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 01:46Źródło komentarza: Obyś trafił na SOR w Szpitalu Bielańskim
Reklama
Reklama