Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 26 stycznia 2026 07:58
Reklama

Artykuły

Matexi Polska organizuje dni otwarte inwestycji Sady Żoliborz
Reklama
Matexi Polska organizuje dni otwarte inwestycji Sady Żoliborz
Matexi Polska wprowadza do oferty drugi etap inwestycji „Sady Żoliborz”, położonej na warszawskim Żoliborzu, u zbiegu ulic Anny German i Zygmunta Krasińskiego. W dniach 10 i 11 maja br. w godz. 10:00-15:00 deweloper organizuje dni otwarte. W ich trakcie rozpocznie się sprzedaż mieszkań w nowym etapie, a odwiedzający będą mogli również obejrzeć dostępne jeszcze lokale z I etapu projektu. 05.05.2025 07:00
Patroni bielańskich ulic #44 - Jan Parandowski
TYLKO U NAS
Patroni bielańskich ulic #44 - Jan Parandowski
Ulica Parandowskiego to jedna z ulic na Bielanach. Więcej informacji kim jest patron ulicy w czterdziestej czwartej edycji Patronów bielańskich ulic. 03.05.2025 21:59
Mistrzowie parkowania #59
TYLKO U NAS
Mistrzowie parkowania #59
Na Bielanach nie ma rzeczy niemożliwych – zwłaszcza jeśli chodzi o parkowanie. Kolejne zdjęcia udowadniają, że kierowcy potrafią znaleźć miejsce niemal wszędzie. Zapraszamy na kolejną porcję zdjęć z cyklu #MistrzowieParkowania, w którym co tydzień prezentujemy przykłady nieprawidłowo zaparkowanych przez kierowców samochodów 02.05.2025 01:52
FemtoLASIK: rewolucyjna technika korekcji wzroku – nowoczesna opcja dla wymagających
REKLAMA
FemtoLASIK: rewolucyjna technika korekcji wzroku – nowoczesna opcja dla wymagających
W erze cyfrowej nasze oczy są nieustannie obciążone – wynikającego z długich godzin spędzanych przed ekranami oraz dynamicznych wyzwań współczesnego życia. Wyraźne widzenie stanowi klucz do komfortowego funkcjonowania, zarówno w pracy, sporcie, jak i codziennych zajęciach. Wady refrakcji, takie jak krótkowzroczność, dalekowzroczność czy astygmatyzm, mogą znacząco utrudniać codzienne życie. Na szczęście współczesna medycyna oferuje przełomowe rozwiązania, a jednym z nich jest laserowa korekcja wzroku metodą FemtoLASIK. 30.04.2025 09:57
Leczenie bruksizmu: Skuteczne sposoby na zgrzytanie zębami
REKLAMA
Leczenie bruksizmu: Skuteczne sposoby na zgrzytanie zębami
Bruksizm, czyli nawykowe zgrzytanie i zaciskanie zębów, to problem dotykający wielu osób, często nieświadomie, zwłaszcza podczas snu. Nieleczony bruksizm może prowadzić do poważnych konsekwencji, takich jak uszkodzenie zębów, bóle głowy, bóle stawu skroniowo-żuchwowego, a nawet zmiany w rysach twarzy. Na szczęście istnieje wiele skutecznych metod leczenia, które pomagają złagodzić objawy i zapobiegać dalszym komplikacjom. 30.04.2025 09:55
Idzie nowe? Spore zmiany w bielańskich radach osiedli WSM
TYLKO U NAS
Idzie nowe? Spore zmiany w bielańskich radach osiedli WSM
Właśnie zakończyły się wszystkie zebrania mieszkańców bielańskich osiedli będących w zasobach dużego WSM 29.04.2025 23:51
Kradli rowery z garażu podziemnego
Kradli rowery z garażu podziemnego
Dzielnicowi z Bielan zatrzymali jednego z mężczyzn, który wraz z kolegą dokonał kradzieży dwóch rowerów z garażu podziemnego, o niebagatelnej wartości 24 tys. zł. 28.04.2025 18:34    2
Wycieczki dla seniorów
Wycieczki dla seniorów
Organizatorzy zapraszają seniorów mieszkających w dzielnicy Bielany do uczestnictwa w wycieczkach integracyjno-aktywizujących. 28.04.2025 18:26
„Rozegrane Bielany” – rozwój osobisty poprzez gry
„Rozegrane Bielany” – rozwój osobisty poprzez gry
Już od 12 maja będziecie mieli okazję wziąć udział w wyjątkowym projekcie „Rozegrane Bielany”, który w innowacyjny sposób łączy rozwój osobisty z pasją do gier. 28.04.2025 18:14
Warszawskie Linie Turystyczne startują 1 maja
Warszawskie Linie Turystyczne startują 1 maja
1 maja wystartuje kolejny, 16. już sezon Warszawskich Linii Turystycznych. Na stołeczne ulice wyjadą zabytkowe tramwaje i autobusy. 28.04.2025 10:46
Komunikacja miejska w długi weekend
Komunikacja miejska w długi weekend
Zbliża się długi weekend majowy. W związku z tym szykują się zmiany w kursowaniu komunikacji miejskiej. 28.04.2025 10:08
Patroni bielańskich ulic #43 - Michał Oczapowski
TYLKO U NAS
Patroni bielańskich ulic #43 - Michał Oczapowski
Ulica Oczapowskiego to jedna z ulic na Starych Bielanach. Więcej informacji kim jest patron ulicy w czterdziestej trzeciej edycji Patronów bielańskich ulic. 26.04.2025 19:12
Mistrzowie parkowania #58
TYLKO U NAS
Mistrzowie parkowania #58
Tak w mijającym tygodniu parkowali kierowcy na Bielanach. Przedstawiamy wam kolejną galerię zdjęć nieprawidłowo zaparkowanych pojazdów na naszych ulicach w ramach 58. edycji #MistrzowieParkowania 25.04.2025 01:10
Spacer historyczny z Mateuszem Napieralskim
Spacer historyczny z Mateuszem Napieralskim
W imieniu organizatorów zapraszamy na spacer historyczny, który poprowadzi znany bielański przewodnik Mateusz Napieralski. 24.04.2025 09:19
Kryminalni przejęli dużą ilość narkotyków
Kryminalni przejęli dużą ilość narkotyków
Działania policjantów doprowadziły do zatrzymania 24-letniego mężczyzny, który posiadał prawie 200 gramów marihuany oraz niemal taką samą ilość 4-CMC. 24.04.2025 09:07
Freelancer SEO czy Agencja SEO – co wybrać?
REKLAMA
Freelancer SEO czy Agencja SEO – co wybrać?
Widoczność w Google to dziś jeden z najważniejszych elementów skutecznego marketingu online. Dla wielu firm to właśnie wyszukiwarka jest głównym źródłem ruchu, leadów i sprzedaży. W związku z tym inwestycja w SEO staje się nie tylko rozsądna, ale wręcz konieczna. Jednak pojawia się pytanie: komu powierzyć to zadanie – freelancerowi SEO czy agencji SEO? 23.04.2025 14:36
Kiedy warto skorzystać z outsourcingu IOD? Obowiązki i odpowiedzialność inspektora
REKLAMA
Kiedy warto skorzystać z outsourcingu IOD? Obowiązki i odpowiedzialność inspektora
Rola Inspektora Ochrony Danych to nie tylko formalność. To funkcja, która realnie wpływa na bezpieczeństwo danych i zgodność działań firmy z przepisami. Zobacz, jakie są obowiązki IOD i kiedy warto postawić na outsourcing. 23.04.2025 14:34
Nowe oświetlenie przejść dla pieszych
Nowe oświetlenie przejść dla pieszych
Nowe oświetlenie w ramach przetargu powstanie na zebrze przez zjazd na parking przy ul. Conrada 3. Doświetlone zostaną także przejścia przez ul. Nerudy na skrzyżowaniu z ul. Conrada. 22.04.2025 11:51
Nowe sygnalizatory w kilku dzielnicach
Nowe sygnalizatory w kilku dzielnicach
ZDM zaprojektuje nowe sygnalizacje. Dzięki nim będzie bezpieczniej na 24 przejściach w trzech dzielnicach. 22.04.2025 11:41
Festiwal Kampinosu 2025
Festiwal Kampinosu 2025
Odkrywanie Puszczy Kampinoskiej to jedna z częstych atrakcji oferowanych przez Filię Bielańskiego Ośrodka Kultury przy ul. Estrady. 21.04.2025 11:57
Patroni bielańskich ulic #42 - Pablo Neruda
TYLKO U NAS
Patroni bielańskich ulic #42 - Pablo Neruda
Ulica Nerudy to jedna z ulic na Bielanach. Więcej informacji kim jest patron ulicy w czterdziestej drugiej edycji Patronów bielańskich ulic. 19.04.2025 17:31
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: WłodekTreść komentarza: Przegląd od AI Mając skierowanie do szpitala, wybierz placówkę, zgłoś się do Izby Przyjęć (lub rejestracji), przedstaw skierowanie i PESEL – zostaniesz zbadany przez lekarza, który zakwalifikuje Cię do hospitalizacji (wyznaczy termin, skieruje na oddział) lub wyznaczy termin późniejszego przyjęcia. Często Izba Przyjęć mylona jest z SOR. NIe jestem lekarzem więc nie będę dyskutował z przypadkiem pani męża. Ja opisałem tylko swoje odczucia. Nie zgodzę się jedynie z tym że człowiek w ostrym bólu staje się agresywny jest wręcz odwrotnie. Agresja jest raczej po alkoholu lub snusach.Data dodania komentarza: 23.01.2026, 18:47Źródło komentarza: Obyś trafił na SOR w Szpitalu BielańskimAutor komentarza: HannaTreść komentarza: SOR Bielański od strony „czerwonej” dostępnej wyłącznie dla personelu karetek. Jestem lekarzem anestezjologiem, mój mąż, bohater tej opowieści jest chirurgiem. Oboje przepracowaliśmy w szpitalach warszawskich całe nasze zawodowe życie, lecząc pacjentów i szkoląc młode kadry. Z wielkim żalem przyznaję, że z tych dwóch wymienionych wyżej zadań, tylko pierwsze, czyli życzliwa pamięć naszych pacjentów , być może jeszcze przetrwała. To, co my i nasi koledzy przekazywaliśmy własnym przykładem następcom- szacunek do pacjenta, szacunek do kolegi lekarza, niestety gdzieś umknęło. To nasza historia: B. mój mąż zachorował. Po trzeciej hospitalizacji i zabiegu operacyjnym przed tygodniem, wszystko szło w dobrym kierunku, B. czuł się dobrze, ciepła pogoda sprzyjała odpoczynkowi na tarasie, wieczorem krótki spacer z psem. O g.02.38 usłyszałam szept/krzyk/jęk „przykryj mnie”. Leżał drżący, zwinięty w kłębek ,gorący, jak piec, zamroczony, blady, z nitkowatym bardzo szybkim tętnem. Pierwsza myśl-wstrząs septyczny ( biorąc pod uwagę historię choroby). Telefon na 112. Długie tłumaczenie, że jako anestezjolog, umiem ocenić stan pacjenta, to stan zagrożenia życia. Nie do końca przekonani, ale przyjmują zgłoszenie. Na drugiej linii przyjaciel, doktor. Zaraz będzie. Pogotowie przyjeżdża szybko. Panowie ratownicy badają pacjenta – temperatura 40,2 stopnia ( no znowu jedziemy do gorączki, kwitują),ciśnienie krwi, coś około 200/130 mmHg, trudne do oceny z powodu dreszczy, saturacja 95, ale szybko spada do 88%. Zabieramy do szpitala- konkludują. Do którego? My tylko do Bielańskiego. Tylko nie to, złe doświadczenia z przeszłości. Rzucą go tam w kąt i będzie leżał, a tu trzeba działać szybko. Do przyjaciela - jedźmy do szpitala, gdzie był poprzednio, tam wszystko o nim wiedzą, są życzliwi, pomogą. Przyjaciel jednak odradza, w Bielańskim mają oddział, który się specjalizuje w problemach B., będzie lepiej tam, jak zrobią swoje, to go zabierzemy. Ok. Ratownicy podają tlen, bo saturacja spada. Jadą. Ja za nimi. Jest g.03 środek nocy, pusto na ulicach, są szybsi. Jak dojeżdżam, karetka już na podjeździe, B. w środku. Wchodzę. B. leży na wózku, jakaś pani ( pielęgniarka?)zakłada mankiet do ciśnienia. Zwracam się do pani za kontuarem: „Jestem żoną pacjenta, lekarzem anestezjologiem, chciałabym przedstawić lekarzowi problem z jakim chory przyjechał, to czwarta hospitalizacja w krótkim czasie, pacjent jest w ciężkim stanie, ma objawy sepsy, zebranie wywiadu będzie niemożliwe”. -Proszę stąd wyjść, tu jest strefa czerwona i nie wolno wchodzić osobom postronnym-odpowiada nie odwracając wzroku od telefonu, w którym , jak widzę kątem oka ,przegląda strony sklepu internetowego z ciuchami. -jestem żoną i lekarzem,pacjent nie jest w stanie sam niczego przekazać -poradzimy sobie, proszę wyjść -to może powie mi pani, kto jest lekarzem dyżurnym i kiedy przyjdzie -(z kamienną twarzą nie odwracając wzroku od telefonu) czy pani nie rozumie, co się do pani mówi? proszę wyjść i czekać na poczekalni. Wychodzę. Szukając poczekalni idę ciemnym korytarzem,pusto, nikogo,światła prawie wszystkie wygaszone. W skrawku oświetlonego korytarza widzę ubraną w szpitalną koszulę staruszkę siedząca na wózku. Nadchodzi w jej kierunku osobnik wyglądający na pracownika ochrony. „Co pani tu robi?” „jestem chora miałam badanie tu jest moje łóżko”, mówi wskazując na stojący pod ścianą wózek transportowy, „pan mi pomoże się położyć” „to nie jest pani łóżko, gdzie pani leży, skąd się pani tu wzięła?” „ja nie wiem” Pan ochroniarz wywozi gdzieś pacjentkę, która się komuś zgubiła. Wraca. Pytam więc: „przepraszam pana, polecono mi czekać na lekarza SOR w poczekalni, gdzie jest poczekalnia?” „tam prosto, za tymi drzwiami, co światło się świeci” „dziękuję, a może mi pan powie, bo mam czekać na lekarza , kiedy można się spodziewać, że przyjdzie?” „ no na pewno nie przed siódmą” „ jak to siódmą, jest 03 nad ranem ?!” „ gwarantuję, że przed siódmą nie przyjdzie” Błądzę ciemnym korytarzem. Wchodzę do poczekalni na stronę t.zw czerwoną Jak na SOR, to zdumiewająco pusto. Czeka tylko młody mężczyzna z żoną. „Jestem pierwszy, mam numerek 1” pokazuje opaskę na nadgarstku,miałem wypadek, uderzyłem się w klatkę piersiową, nie wiem, czy jest coś złamane, czekamy już prawie całą noc, dzieciak śpi w samochodzie. Żona się zdenerwowała to udało się zrobić zdjęcie RTG jakieś dwie godziny temu, ale trzeba czekać dalej, bo jeszcze nieopisane” I nic. Nikogo więcej. Pan ochroniarz przysiadł w kącie i przysypia. Mija półtorej godziny, pojawia się młoda osoba, którą widziałam w „strefie czerwonej”(iskierka nadziei) niestety, zmierza tylko do toalety. Korzystając jednak z okazji, zagaduję czy można coś zrobić, aby pan doktor się tu pojawił, opowiadam, o co chodzi. Grzecznie słucha i chyba rozumie, ale „przepraszam, ale ja jestem tylko studentką”. Jednak w chwilę później widzę w korytarzu wózek z moim mężem,pchany przez dwoje ludzi ( nie wiem, kto to, na pewno żaden z nich nie jest wyczekiwanym lekarzem) , kierują się w stronę pracowni RTG. Podchodzę, B. wygląda źle”zabierz mnie stąd” tylko tyle jest w stanie powiedzieć. Jeden z prowadzących wózek ( chyba były tam 2 osoby) pcha nadal wózek do pracowni, nikt niczego nie wyjaśnia, na moje pytanie, co chcą robić, osobnik odpowiada „niech się pani odsunie, bo wezwę policję”, po czym szarpie mnie i odpycha „pacjent jest w zagrożeniu życia i nigdzie nie pojedzie”. B. odzyskuje świadomość i słabym, ale stanowczym głosem mówi „ nie zgadzam się na pobyt tutaj, proszę o wypisanie na własne żądanie”. Odpycham sanitariusza i uciekam z mężem w kierunku poczekalni. Zbliża się 5 rano. Dzwonię do kolegi lekarza, który pracuje w innym szpitalu. Proszę o pomoc. Załatwia przyjęcie. Wracamy na strefę „czerwoną” czekamy na transport do innego szpitala. Za kontuarem ta sama pani o mocno wytuszowanych rzęsach nadal przegląda coś w komórce. Panowie (Sanitariusze, Ratownicy?) gawędzą. Stoję przy wózku i trzymam kroplówkę w wyciągniętej do góry ręce, ( bo przecież położona przy pacjencie kapać nie będzie). Zauważyłam niedaleko wolny stojak od kroplówki, więc ,nie bez obaw, że zostanę zrugana,przyciągnęłam ją do wózka. Worek z moczem był już prawie pełen ( jeśli jest powyżej 1500 ml, to słabo spływa jeśli leży na ziemi a nie jest podwieszony),poprosiłam o naczynie, żebym mogła opróżnić przed transportem. Pani „ z rzęsami” , nie odrywając wzroku od komórki, przepytała mnie tylko kpiącym tonem, jaka jest pojemność worka, sugerując, że się czepiam. Dyskretnie zjawiła się natomiast „tylko studentka”,która sprawnie worek opróżniła. Podziękowałam Jej za wszystko. Z „tylko studentki” będzie „aż lekarz”, jeśli nadal będzie odporna, na zły przykład obojętności i pogardy, jaki dla chorego człowieka i jego bliskich miał personel dyżurny SOR Szpitala Bielańskiego w noc z 11/12 kwietnia 2023 r. Jesteśmy już bezpieczni w innym szpitalu. Hanna Karetka „R”na sygnale zawiozła B. do innego szpitala gdzie potwierdziło się rozpoznanie sepsy. Już w Izbie Przyjęć wdrożono intensywna terapię. Z krwi wyhodowano z szczep alarmowy wieloopornej bakterii. To, że pacjent przeżył zawdzięcza tylko temu, że jesteśmy lekarzami i mamy przyjaciół, którzy mogli nam pomóc. Ten list wysłałam do pani Dyrektor Doroty Gałczyńskiej-Zych, licząc na reakcję. Nie zareagowała. Drogą służbową przekazała informację „ do wyjaśnienia”, które miało wyłącznie wyjaśnić, że wszystko było w porządku.Data dodania komentarza: 23.01.2026, 11:25Źródło komentarza: Obyś trafił na SOR w Szpitalu BielańskimAutor komentarza: JagodaTreść komentarza: Co ty wypisujesz człowieku Na sorze byłam nie raz jako opiekun chorego Z moich obserwacji wynika że człowiek musi mieć zdrowie żeby w ostrym bólu przeżyć sor Nie dziwię się ludziom że tak się zachowują a czasem dochodzi do rękoczynów bo człowiek w ostrym bólu nie myśli racjonalnie i miglby komuś zrobić krzywdę Mojemu mężowi na ból brzucha nie pomogły zadne środki przeciwbólowe a lekarz śmiał się z niego że delikatny wrażliwy lub psychiczny po odsiedzeniu kilku godzin na sorze trafił na oddział gdzie pod salą odsiedział noc czekając na łóżko. Diagnoza ostre zapalenie trzustki stan zapalny na granicy sepsy Dzięki opiece lekarzy z oddziału i Bogu wyzdrowiał. Diagnozę dostał rano od lekarza rodzinnego i skierowanie z opisem z natychmiastowym przyjęciem na oddział a prawdziwe leczenie zaczęło się 24 godziny później Co i tak było mistrzostwo świata w oczekiwaniu według innych To po co te skierowanie na oddział jak pacjent musi od nowa przechodzić ustalanie celu wizytyData dodania komentarza: 23.01.2026, 07:00Źródło komentarza: Obyś trafił na SOR w Szpitalu BielańskimAutor komentarza: ..Treść komentarza: Zacznijmy od tego, że Pani jest nie zgłaszała się z nagłym zagrożeniem życia. Dziwi mnie łatwość oczerniania personelu medycznego, skoro za każdym razem zamiast skorzystać z pomocy lekarza poz lub tak jak tutaj doctor stwierdziła pomocy psychiatry wybiera Pani SOR. Skoro, jak Pani twierdzi, było tak źle, w samej Warszawie funkcjonuje wiele SOR-ów. Szaserów również posiada oddział ratunkowy nic nie stało na przeszkodzie, by zgłosić się tam. Gdyby istniało realne podejrzenie udaru, pacjentka zostałaby zakwalifikowana do kategorii pilnej (żółtej lub czerwonej), a nie zielonej. Dodatkowo trudno zrozumieć poruszanie tematów takich jak RODO czy napoje w sytuacji, gdy ktoś faktycznie źle się czuje. W stanie realnego zagrożenia zdrowia takie kwestie schodzą na dalszy plan. Z przykrością stwierdzam, że po tym artykule poziom tej gazety wyraźnie się obniżyłData dodania komentarza: 22.01.2026, 23:37Źródło komentarza: Obyś trafił na SOR w Szpitalu BielańskimAutor komentarza: ChrisTreść komentarza: ciekawe czy ci ekolodzy i urzędnicy, którzy nie reagują odpowiednio na zagrożenie odpowiedzą prawnie jeśli dojdzie do tragedii, dziki chodzą stadami po niemal wszystkich osiedlach Bielan, ludzie boją się chodzić, jest ogromne zagrożenie dla dzieci i co ? Masa urzędów , każdy od czegoś innego i od nieczego, dramat!Data dodania komentarza: 22.01.2026, 10:35Źródło komentarza: Dziki na Bielanach – ponad pół tysiąca zgłoszeń i gorąca dyskusja o bezpieczeństwie i współistnieniuAutor komentarza: KarolaTreść komentarza: I tu się można zdziwić, ja z mamą która miała skierowanie do natychmiastowego podania wlewu żelaza, odbiłyśmy się od wszystkich szpitali z oddziałami które mają taki kontrakt, w jednym z nich poinstruowano nas, że trzeba przez SOR, jak będzie miejsce na oddziale to przyjmą. Szok ale próbujemy na jednym nam od razu powiedziano ze miejsca nie ma a na drugim po 8 godz. 😊 i że musimy próbować do skutku po pacjentka ma takie wyniki że musi mieć podane jak najszybciej. Widzę tu w komentarzach, że wiele osób nie zna reali naszej służby zdrowia, my naprawdę nie chciałyśmy tam siedzieć i zawracać gitary ale byłyśmy bez wyjścia. Ja rozumiem, że frustracja, zmęczenie i złość na system ale to nie daje przyzwolenia na lekceważenie pacjenta i brzydkie komentowanie kompetencji kolegi po fachu.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 01:46Źródło komentarza: Obyś trafił na SOR w Szpitalu Bielańskim
Reklama
Reklama