Przejdź do głównych treści
Przejdź do wyszukiwarki
Przejdź do głównego menu
Facebook.com
X.com
Instagram.com
poniedziałek, 26 stycznia 2026 06:40
Ułatwienia dostępności
Zaloguj się
Wydarzenia
Ankiety
Galerie zdjęć
Reklama
Alert 24
AKTUALNOŚCI
REGION
INTERWENCJE
INWESTYCJE I SAMORZĄD
KULTURA I ROZRYWKA
HISTORIA
BIZNES
Pokaż pozostałe elementy menu
PRZECZYTAJ:
Bardzo ważna informacja dla podatników posiadających garaż!
Stare Babice, Janów i Klaudyn: Przerwa w dostawie wody. Sprawdź adresy
Reklama
Strona główna
Artykuły
Artykuły
Wybierz kategorię
TOP
Aktualności
Region
Interwencje
Inwestycje i Samorząd
Kultura i Rozrywka
Historia
Reklama
Biznes
Materiał Partnera
Artykuł sponsorowany
Sortuj
Najnowsze
Najstarsze
Najczęściej czytane
Najlepiej oceniane
Filtruj
Reset
TYLKO U NAS
Mistrzowie parkowania #66
Jak wygląda parkowanie na Bielanach? Chodnik? Trawnik? A może w Las Lindego? Dla niektórych kierowców z Bielan to po prostu „wolne miejsce”. W najnowszej - 66. edycji „Mistrzów parkowania” pokazujemy, jak pomysłowo łamane są przepisy a przy okazji stwarzają zagrożenie względem innych uczestników ruchu
20.06.2025 14:04
TYLKO U NAS
Czy Barbarze Różewskiej grozi odwołanie z funkcji prezeski WSM?
Za nami już drugie, a w zasadzie trzecie Walne Zgromadzenie Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w tym miesiącu. W przyszły wtorek (24 czerwca) odbędzie się ostatnia część Walnego, podczas której poznamy nowy skład Rady Nadzorczej WSM, a także dowiemy się czy Barbara Różewska zostanie odwołana z funkcji prezeski
19.06.2025 13:45
Materiał promocyjny
Kuchnia Mazowsza - Warszawa
W drugim odcinku cyklu zaglądamy do stolicy. Pyzy, flaki, śledzie i WZ-ka wciąż mają się dobrze – szczególnie po praskiej stronie Wisły.
17.06.2025 20:50
REKLAMA
Gdzie zaplanować wyjątkową rocznicę ślubu w okolicy Warszawy?
Rocznica ślubu to jeden z tych dni, które warto celebrować w sposób szczególny. To moment, w którym można zatrzymać się na chwilę, spojrzeć na wspólną drogę i spędzić czas razem – z ukochaną osobą lub w gronie najbliższych. Jeśli szukacie miejsca z klimatem, gdzie romantyzm spotyka się z naturą i spokojem, Młyn Gąsiorowo będzie doskonałym wyborem.
16.06.2025 23:49
Policjanci przejęli marihuanę – 50-latek zatrzymany w swoim mieszkaniu
Policjanci z referatu wywiadowczego z Bielan, działając na podstawie uzyskanej informacji, zatrzymali 50-letniego mężczyznę, u którego w mieszkaniu znaleziono marihuanę. Podejrzany usłyszy zarzuty posiadania środków odurzających – grozi mu do trzech lat więzienia.
16.06.2025 19:01
„Bielany Zawsze w Formie” - sportowy piknik pełen ruchu, radości i wspólnoty
Aktywna niedziela, sportowe emocje i mnóstwo rodzinnej zabawy – już 22 czerwca Park Kępa Potocka zamieni się w arenę radości i ruchu.
16.06.2025 18:51
Szczepienia seniorów przeciw półpaścowi. Rusza nowy program zdrowotny
Warszawscy radni zdecydowali: stolica sfinansuje szczepienia przeciw półpaścowi dla mieszkańców w wieku 55+. Miasto przeznaczy na ten cel blisko 9 milionów złotych. Pierwsze dawki mają być podawane już w 2025 roku.
15.06.2025 19:14
Wrony zaatakowały żółwia. Uratował go czujny mieszkaniec!
Niecodzienna interwencja. Podczas spaceru wokół stawów Brustmana jeden z mieszkańców zauważył, jak grupa wron atakuje pełzającego przy brzegu żółwia. Zwierzę zostało uratowane i trafiło pod opiekę specjalistów.
15.06.2025 18:34
Pijany kierowca urządził pościg na Chomiczówce
Szokujące sceny na warszawskiej Chomiczówce. Pijany kierowca volvo uciekał przed strażą miejską, jeżdżąc po chodnikach i pętli autobusowej. Dzięki szybkiej reakcji funkcjonariuszy udało się uniknąć tragedii.
15.06.2025 18:27
TYLKO U NAS
Patroni bielańskich ulic #50 - Władysław Reymont
Aleja Reymonta to jedna z ulic na Bielanach. Więcej informacji kim jest patron ulicy w pięćdziesiątej edycji Patronów bielańskich ulic.
15.06.2025 13:26
REKLAMA
Zupy na home office – szybki i pożywny posiłek w przerwie od pracy
Zupa jako szybki, sycący i wartościowy posiłek świetnie sprawdza się w rytmie pracy zdalnej. Zwłaszcza gdy nie masz czasu gotować, ale nie chcesz iść na kompromis z jakością jedzenia. Dlaczego warto sięgnąć po zupę w przerwie od pracy i jak wybrać taką, która naprawdę Ci służy?
13.06.2025 17:42
REKLAMA
Jak dbać o RODO w firmie?
RODO obowiązuje wszystkie firmy, które przetwarzają dane osobowe – niezależnie od branży czy wielkości. Przestrzeganie przepisów nie musi być skomplikowane, ale wymaga przemyślanego podejścia i znajomości podstawowych zasad. Sprawdź, jak w praktyce dbać o ochronę danych osobowych w swojej firmie i uniknąć kosztownych błędów.
13.06.2025 17:40
REKLAMA
Hashimoto a wzrok. Zaburzenia wzroku przy chorobach tarczycy
Choroba Hashimoto to autoimmunologiczne zapalenie tarczycy, które dotyka miliony ludzi na całym świecie. Wiele osób cierpiących na to schorzenie nie zdaje sobie sprawy, że problemy z tarczycą mogą znacząco wpływać na wzrok. Zaburzenia hormonalne charakterystyczne dla Hashimoto często prowadzą do różnorodnych objawów ocznych, które mogą pozostać niezauważone lub błędnie zdiagnozowane.
13.06.2025 17:31
TYLKO U NAS
Mistrzowie parkowania #65
Mistrzowie parkowania znów w akcji! W najnowszej edycji prezentujemy m.in. parkowanie na bielańskich chodnikach, trawnikach, powierzchniach wyłączonych z ruchu, a także przy przejściach dla pieszych. To cykl, w którym dokumentujemy przykłady łamania przepisów przez kierowców na warszawskich ulicach
13.06.2025 07:41
REKLAMA
Pompa powietrze–woda: co to za urządzenie i jak działa?
Zastanawiasz się, czy pompa ciepła typu powietrze–woda to coś dla Ciebie? Dobrze trafiłeś. To rozwiązanie coraz częściej wybierane przez właścicieli domów – zarówno tych nowych, jak i modernizowanych. Działa efektywnie, jest ekologiczne i potrafi znacząco obniżyć koszty ogrzewania. Ale zanim zdecydujesz się na inwestycję, warto wiedzieć, z czym tak naprawdę masz do czynienia. Ten artykuł w prosty sposób tłumaczy, jak funkcjonuje pompa powietrze–woda, na jakiej zasadzie pracuje oraz kiedy taka instalacja ma największy sens. Bez zbędnego żargonu, za to z praktycznymi przykładami. Gotowy? No to zaczynajmy.
11.06.2025 13:04
REKLAMA
Jak bezpiecznie przewozić skuter wodny? Poradnik dla właścicieli przyczep
Masz skuter wodny i przyczepę? Super – ale to jeszcze nie znaczy, że możesz po prostu ruszyć w trasę. Przewóz skutera, zwłaszcza na dłuższe dystanse, to zadanie, które wymaga przygotowania, dokładności i znajomości kilku zasad. Złe rozłożenie ciężaru, niedopasowane pasy czy zapomniane światła – to błędy, które mogą sporo kosztować. Na szczęście wszystko da się ogarnąć. Ten poradnik to Twoja checklista przed każdą wyprawą nad jezioro, morze czy rzekę. Nie musisz być mechanikiem ani specjalistą od transportu – wystarczy, że poświęcisz chwilę, zanim ruszysz w drogę.
11.06.2025 12:58
REKLAMA
Najpopularniejsze rozmiary brodzików prostokątnych – co wybrać i dlaczego?
Wybór brodzika prysznicowego to coś więcej niż szybka decyzja w sklepie budowlanym. To element, który wpływa na wygodę codziennego użytkowania łazienki i jej funkcjonalność przez długie lata. Brodzik musi pasować nie tylko do rozkładu pomieszczenia, ale też do potrzeb domowników – czy korzystają z niego dzieci, osoby starsze, a może ktoś wyjątkowo wysoki? Prostokątne brodziki zyskały popularność ze względu na swoją elastyczność i dopasowanie do wielu układów łazienek. W tym artykule przyjrzymy się czterem rozmiarom, które najczęściej wybierają użytkownicy, i podpowiemy, w jakich warunkach sprawdzą się najlepiej.
11.06.2025 12:55
REKLAMA
Samochody z USA i Kanady – które opłaca się sprowadzać w 2025 roku?
Wciąż rosnące ceny samochodów w Europie sprawiają, że coraz więcej osób zaczyna rozglądać się za alternatywami poza granicami. A gdzie warto szukać? Oczy wielu kierowców kierują się w stronę USA i Kanady, gdzie wybór jest ogromny, a ceny często dużo bardziej przyjazne niż na naszym rynku. Tylko czy sprowadzenie auta naprawdę się opłaca? W 2025 roku ten temat zyskuje na aktualności, zwłaszcza że dostępność konkretnych modeli, stan techniczny i koszty transportu zmieniają się z roku na rok. Sprawdźmy, które samochody przyciągają największe zainteresowanie i na co warto zwrócić uwagę przed podjęciem decyzji o imporcie.
11.06.2025 12:52
TYLKO U NAS
Plany rozbudowy MPO na Radiowie. Mieszkańcy czują się oszukani
MPO złożyło wniosek o pozwolenie zintegrowane na rozbudowę zakładu odpadów. Mimo społecznych protestów plany rozbudowy tego zakładu nadal istnieją. Czy władze dzielnicy robią cokolwiek dla mieszkańców w kwestii uciążliwości? Analizujemy podjęte do tej pory działania i zaniedbania ze strony samorządu
10.06.2025 14:26
Lato na Bielanach zaczyna się z przytupem
Powitanie lata na Bielanach – piknik rodzinny i koncerty na serku bielańskim już 14 czerwca!
10.06.2025 10:22
Przejazd kolejowy na Wólczyńskiej do remontu
Przejazd przez tory kolejowe na ulicy Wólczyńskiej idzie do remontu. Prace potrwają miesiąc.
10.06.2025 10:10
poprzednia
1
...
11
12
13
14
15
16
17
...
następna
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE
Obyś trafił na SOR w Szpitalu Bielańskim
Data dodania artykułu:
19.01.2026
18-latek zniszczył wyposażenie galerii
Data dodania artykułu:
19.01.2026
Karnawałowy Bal – taneczna noc pełna atrakcji już 7 lutego
Data dodania artykułu:
20.01.2026
Pasażerowie linii 203 wciąż czekają na realne zmiany
Data dodania artykułu:
20.01.2026
Zatrzymanie w sprawie śmierci 18-latki. 28-latek trafił do aresztu
Data dodania artykułu:
12.01.2026
Reklama
KOMENTARZE
Poprzednie
Następne
Autor komentarza:
Włodek
Treść komentarza:
Przegląd od AI Mając skierowanie do szpitala, wybierz placówkę, zgłoś się do Izby Przyjęć (lub rejestracji), przedstaw skierowanie i PESEL – zostaniesz zbadany przez lekarza, który zakwalifikuje Cię do hospitalizacji (wyznaczy termin, skieruje na oddział) lub wyznaczy termin późniejszego przyjęcia. Często Izba Przyjęć mylona jest z SOR. NIe jestem lekarzem więc nie będę dyskutował z przypadkiem pani męża. Ja opisałem tylko swoje odczucia. Nie zgodzę się jedynie z tym że człowiek w ostrym bólu staje się agresywny jest wręcz odwrotnie. Agresja jest raczej po alkoholu lub snusach.
Data dodania komentarza:
23.01.2026, 18:47
Źródło komentarza:
Obyś trafił na SOR w Szpitalu Bielańskim
Autor komentarza:
Hanna
Treść komentarza:
SOR Bielański od strony „czerwonej” dostępnej wyłącznie dla personelu karetek. Jestem lekarzem anestezjologiem, mój mąż, bohater tej opowieści jest chirurgiem. Oboje przepracowaliśmy w szpitalach warszawskich całe nasze zawodowe życie, lecząc pacjentów i szkoląc młode kadry. Z wielkim żalem przyznaję, że z tych dwóch wymienionych wyżej zadań, tylko pierwsze, czyli życzliwa pamięć naszych pacjentów , być może jeszcze przetrwała. To, co my i nasi koledzy przekazywaliśmy własnym przykładem następcom- szacunek do pacjenta, szacunek do kolegi lekarza, niestety gdzieś umknęło. To nasza historia: B. mój mąż zachorował. Po trzeciej hospitalizacji i zabiegu operacyjnym przed tygodniem, wszystko szło w dobrym kierunku, B. czuł się dobrze, ciepła pogoda sprzyjała odpoczynkowi na tarasie, wieczorem krótki spacer z psem. O g.02.38 usłyszałam szept/krzyk/jęk „przykryj mnie”. Leżał drżący, zwinięty w kłębek ,gorący, jak piec, zamroczony, blady, z nitkowatym bardzo szybkim tętnem. Pierwsza myśl-wstrząs septyczny ( biorąc pod uwagę historię choroby). Telefon na 112. Długie tłumaczenie, że jako anestezjolog, umiem ocenić stan pacjenta, to stan zagrożenia życia. Nie do końca przekonani, ale przyjmują zgłoszenie. Na drugiej linii przyjaciel, doktor. Zaraz będzie. Pogotowie przyjeżdża szybko. Panowie ratownicy badają pacjenta – temperatura 40,2 stopnia ( no znowu jedziemy do gorączki, kwitują),ciśnienie krwi, coś około 200/130 mmHg, trudne do oceny z powodu dreszczy, saturacja 95, ale szybko spada do 88%. Zabieramy do szpitala- konkludują. Do którego? My tylko do Bielańskiego. Tylko nie to, złe doświadczenia z przeszłości. Rzucą go tam w kąt i będzie leżał, a tu trzeba działać szybko. Do przyjaciela - jedźmy do szpitala, gdzie był poprzednio, tam wszystko o nim wiedzą, są życzliwi, pomogą. Przyjaciel jednak odradza, w Bielańskim mają oddział, który się specjalizuje w problemach B., będzie lepiej tam, jak zrobią swoje, to go zabierzemy. Ok. Ratownicy podają tlen, bo saturacja spada. Jadą. Ja za nimi. Jest g.03 środek nocy, pusto na ulicach, są szybsi. Jak dojeżdżam, karetka już na podjeździe, B. w środku. Wchodzę. B. leży na wózku, jakaś pani ( pielęgniarka?)zakłada mankiet do ciśnienia. Zwracam się do pani za kontuarem: „Jestem żoną pacjenta, lekarzem anestezjologiem, chciałabym przedstawić lekarzowi problem z jakim chory przyjechał, to czwarta hospitalizacja w krótkim czasie, pacjent jest w ciężkim stanie, ma objawy sepsy, zebranie wywiadu będzie niemożliwe”. -Proszę stąd wyjść, tu jest strefa czerwona i nie wolno wchodzić osobom postronnym-odpowiada nie odwracając wzroku od telefonu, w którym , jak widzę kątem oka ,przegląda strony sklepu internetowego z ciuchami. -jestem żoną i lekarzem,pacjent nie jest w stanie sam niczego przekazać -poradzimy sobie, proszę wyjść -to może powie mi pani, kto jest lekarzem dyżurnym i kiedy przyjdzie -(z kamienną twarzą nie odwracając wzroku od telefonu) czy pani nie rozumie, co się do pani mówi? proszę wyjść i czekać na poczekalni. Wychodzę. Szukając poczekalni idę ciemnym korytarzem,pusto, nikogo,światła prawie wszystkie wygaszone. W skrawku oświetlonego korytarza widzę ubraną w szpitalną koszulę staruszkę siedząca na wózku. Nadchodzi w jej kierunku osobnik wyglądający na pracownika ochrony. „Co pani tu robi?” „jestem chora miałam badanie tu jest moje łóżko”, mówi wskazując na stojący pod ścianą wózek transportowy, „pan mi pomoże się położyć” „to nie jest pani łóżko, gdzie pani leży, skąd się pani tu wzięła?” „ja nie wiem” Pan ochroniarz wywozi gdzieś pacjentkę, która się komuś zgubiła. Wraca. Pytam więc: „przepraszam pana, polecono mi czekać na lekarza SOR w poczekalni, gdzie jest poczekalnia?” „tam prosto, za tymi drzwiami, co światło się świeci” „dziękuję, a może mi pan powie, bo mam czekać na lekarza , kiedy można się spodziewać, że przyjdzie?” „ no na pewno nie przed siódmą” „ jak to siódmą, jest 03 nad ranem ?!” „ gwarantuję, że przed siódmą nie przyjdzie” Błądzę ciemnym korytarzem. Wchodzę do poczekalni na stronę t.zw czerwoną Jak na SOR, to zdumiewająco pusto. Czeka tylko młody mężczyzna z żoną. „Jestem pierwszy, mam numerek 1” pokazuje opaskę na nadgarstku,miałem wypadek, uderzyłem się w klatkę piersiową, nie wiem, czy jest coś złamane, czekamy już prawie całą noc, dzieciak śpi w samochodzie. Żona się zdenerwowała to udało się zrobić zdjęcie RTG jakieś dwie godziny temu, ale trzeba czekać dalej, bo jeszcze nieopisane” I nic. Nikogo więcej. Pan ochroniarz przysiadł w kącie i przysypia. Mija półtorej godziny, pojawia się młoda osoba, którą widziałam w „strefie czerwonej”(iskierka nadziei) niestety, zmierza tylko do toalety. Korzystając jednak z okazji, zagaduję czy można coś zrobić, aby pan doktor się tu pojawił, opowiadam, o co chodzi. Grzecznie słucha i chyba rozumie, ale „przepraszam, ale ja jestem tylko studentką”. Jednak w chwilę później widzę w korytarzu wózek z moim mężem,pchany przez dwoje ludzi ( nie wiem, kto to, na pewno żaden z nich nie jest wyczekiwanym lekarzem) , kierują się w stronę pracowni RTG. Podchodzę, B. wygląda źle”zabierz mnie stąd” tylko tyle jest w stanie powiedzieć. Jeden z prowadzących wózek ( chyba były tam 2 osoby) pcha nadal wózek do pracowni, nikt niczego nie wyjaśnia, na moje pytanie, co chcą robić, osobnik odpowiada „niech się pani odsunie, bo wezwę policję”, po czym szarpie mnie i odpycha „pacjent jest w zagrożeniu życia i nigdzie nie pojedzie”. B. odzyskuje świadomość i słabym, ale stanowczym głosem mówi „ nie zgadzam się na pobyt tutaj, proszę o wypisanie na własne żądanie”. Odpycham sanitariusza i uciekam z mężem w kierunku poczekalni. Zbliża się 5 rano. Dzwonię do kolegi lekarza, który pracuje w innym szpitalu. Proszę o pomoc. Załatwia przyjęcie. Wracamy na strefę „czerwoną” czekamy na transport do innego szpitala. Za kontuarem ta sama pani o mocno wytuszowanych rzęsach nadal przegląda coś w komórce. Panowie (Sanitariusze, Ratownicy?) gawędzą. Stoję przy wózku i trzymam kroplówkę w wyciągniętej do góry ręce, ( bo przecież położona przy pacjencie kapać nie będzie). Zauważyłam niedaleko wolny stojak od kroplówki, więc ,nie bez obaw, że zostanę zrugana,przyciągnęłam ją do wózka. Worek z moczem był już prawie pełen ( jeśli jest powyżej 1500 ml, to słabo spływa jeśli leży na ziemi a nie jest podwieszony),poprosiłam o naczynie, żebym mogła opróżnić przed transportem. Pani „ z rzęsami” , nie odrywając wzroku od komórki, przepytała mnie tylko kpiącym tonem, jaka jest pojemność worka, sugerując, że się czepiam. Dyskretnie zjawiła się natomiast „tylko studentka”,która sprawnie worek opróżniła. Podziękowałam Jej za wszystko. Z „tylko studentki” będzie „aż lekarz”, jeśli nadal będzie odporna, na zły przykład obojętności i pogardy, jaki dla chorego człowieka i jego bliskich miał personel dyżurny SOR Szpitala Bielańskiego w noc z 11/12 kwietnia 2023 r. Jesteśmy już bezpieczni w innym szpitalu. Hanna Karetka „R”na sygnale zawiozła B. do innego szpitala gdzie potwierdziło się rozpoznanie sepsy. Już w Izbie Przyjęć wdrożono intensywna terapię. Z krwi wyhodowano z szczep alarmowy wieloopornej bakterii. To, że pacjent przeżył zawdzięcza tylko temu, że jesteśmy lekarzami i mamy przyjaciół, którzy mogli nam pomóc. Ten list wysłałam do pani Dyrektor Doroty Gałczyńskiej-Zych, licząc na reakcję. Nie zareagowała. Drogą służbową przekazała informację „ do wyjaśnienia”, które miało wyłącznie wyjaśnić, że wszystko było w porządku.
Data dodania komentarza:
23.01.2026, 11:25
Źródło komentarza:
Obyś trafił na SOR w Szpitalu Bielańskim
Autor komentarza:
Jagoda
Treść komentarza:
Co ty wypisujesz człowieku Na sorze byłam nie raz jako opiekun chorego Z moich obserwacji wynika że człowiek musi mieć zdrowie żeby w ostrym bólu przeżyć sor Nie dziwię się ludziom że tak się zachowują a czasem dochodzi do rękoczynów bo człowiek w ostrym bólu nie myśli racjonalnie i miglby komuś zrobić krzywdę Mojemu mężowi na ból brzucha nie pomogły zadne środki przeciwbólowe a lekarz śmiał się z niego że delikatny wrażliwy lub psychiczny po odsiedzeniu kilku godzin na sorze trafił na oddział gdzie pod salą odsiedział noc czekając na łóżko. Diagnoza ostre zapalenie trzustki stan zapalny na granicy sepsy Dzięki opiece lekarzy z oddziału i Bogu wyzdrowiał. Diagnozę dostał rano od lekarza rodzinnego i skierowanie z opisem z natychmiastowym przyjęciem na oddział a prawdziwe leczenie zaczęło się 24 godziny później Co i tak było mistrzostwo świata w oczekiwaniu według innych To po co te skierowanie na oddział jak pacjent musi od nowa przechodzić ustalanie celu wizyty
Data dodania komentarza:
23.01.2026, 07:00
Źródło komentarza:
Obyś trafił na SOR w Szpitalu Bielańskim
Autor komentarza:
..
Treść komentarza:
Zacznijmy od tego, że Pani jest nie zgłaszała się z nagłym zagrożeniem życia. Dziwi mnie łatwość oczerniania personelu medycznego, skoro za każdym razem zamiast skorzystać z pomocy lekarza poz lub tak jak tutaj doctor stwierdziła pomocy psychiatry wybiera Pani SOR. Skoro, jak Pani twierdzi, było tak źle, w samej Warszawie funkcjonuje wiele SOR-ów. Szaserów również posiada oddział ratunkowy nic nie stało na przeszkodzie, by zgłosić się tam. Gdyby istniało realne podejrzenie udaru, pacjentka zostałaby zakwalifikowana do kategorii pilnej (żółtej lub czerwonej), a nie zielonej. Dodatkowo trudno zrozumieć poruszanie tematów takich jak RODO czy napoje w sytuacji, gdy ktoś faktycznie źle się czuje. W stanie realnego zagrożenia zdrowia takie kwestie schodzą na dalszy plan. Z przykrością stwierdzam, że po tym artykule poziom tej gazety wyraźnie się obniżył
Data dodania komentarza:
22.01.2026, 23:37
Źródło komentarza:
Obyś trafił na SOR w Szpitalu Bielańskim
Autor komentarza:
Chris
Treść komentarza:
ciekawe czy ci ekolodzy i urzędnicy, którzy nie reagują odpowiednio na zagrożenie odpowiedzą prawnie jeśli dojdzie do tragedii, dziki chodzą stadami po niemal wszystkich osiedlach Bielan, ludzie boją się chodzić, jest ogromne zagrożenie dla dzieci i co ? Masa urzędów , każdy od czegoś innego i od nieczego, dramat!
Data dodania komentarza:
22.01.2026, 10:35
Źródło komentarza:
Dziki na Bielanach – ponad pół tysiąca zgłoszeń i gorąca dyskusja o bezpieczeństwie i współistnieniu
Autor komentarza:
Karola
Treść komentarza:
I tu się można zdziwić, ja z mamą która miała skierowanie do natychmiastowego podania wlewu żelaza, odbiłyśmy się od wszystkich szpitali z oddziałami które mają taki kontrakt, w jednym z nich poinstruowano nas, że trzeba przez SOR, jak będzie miejsce na oddziale to przyjmą. Szok ale próbujemy na jednym nam od razu powiedziano ze miejsca nie ma a na drugim po 8 godz. 😊 i że musimy próbować do skutku po pacjentka ma takie wyniki że musi mieć podane jak najszybciej. Widzę tu w komentarzach, że wiele osób nie zna reali naszej służby zdrowia, my naprawdę nie chciałyśmy tam siedzieć i zawracać gitary ale byłyśmy bez wyjścia. Ja rozumiem, że frustracja, zmęczenie i złość na system ale to nie daje przyzwolenia na lekceważenie pacjenta i brzydkie komentowanie kompetencji kolegi po fachu.
Data dodania komentarza:
21.01.2026, 01:46
Źródło komentarza:
Obyś trafił na SOR w Szpitalu Bielańskim
Reklama
Reklama