Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 26 stycznia 2026 15:31
Reklama

Artykuły

Najlepsze Produkty Turystyczne na Mazowszu wybrane!
Najlepsze Produkty Turystyczne na Mazowszu wybrane!
Znamy laureatów konkursu na Najlepszy Produkt Turystyczny Województwa Mazowieckiego 2024. To konkurs, dzięki któremu od 20 lat promowane są najbardziej atrakcyjne turystycznie miejsca, inicjatywy czy wydarzenia. 27.09.2024 16:37
Maraton Warszawski - utrudnienia na Bielanach
Maraton Warszawski - utrudnienia na Bielanach
W związku z organizacją Maratonu Warszawskiego w najbliższą niedzielę, 29 września, na terenie Bielan wystąpią utrudnienia w ruchu drogowym. Część ulic zostanie czasowo zamknięta, aby umożliwić bezpieczne przeprowadzenie maratonu. 27.09.2024 12:28
Sprzedał nie swój samochód
Sprzedał nie swój samochód
Policjanci z Bielan zatrzymali mężczyznę, który nielegalnie wszedł w posiadanie samochodu i sprzedał go po zaniżonej cenie na platformie ogłoszeniowej w Internecie. 24-latek już usłyszał zarzuty i znajduje się pod policyjnym dozorem. 27.09.2024 11:40
Alkoholizm w Laskach. Poważny problem czy gra polityczna?
Alkoholizm w Laskach. Poważny problem czy gra polityczna?
W sierpniu na facebookowej grupie “Mieszkańcy gm. Izabelin (BEZ CENZURY)” pojawił się post Anny Choszcz-Sendrowskiej, dotyczący problemu alkoholizmu w Laskach, w którym pojawiły się też publiczne oskarżenia o sprzedaż alkoholu nietrzeźwym przez radnego gminy. Zdobył on wiele reakcji i wzbudził gorącą dyskusję w komentarzach. Postanowiliśmy przyjrzeć się sprawie bliżej i zebrać głosy wszystkich stron, dając im możliwość ustosunkowania się do najważniejszych wątków. 27.09.2024 09:30    2
Mistrzowie parkowania #28
Mistrzowie parkowania #28
[Tylko u nas!] W tej edycji odwiedziliśmy obszary zarówno zabudowy wielorodzinnej i jednorodzinnej - Piaski oraz ul. Barcicką. Jakie dostrzegliśmy najczęściej popełniane wykroczenia drogowe...? 27.09.2024 03:30
Łomianki: Miała posprzątać mieszkanie. Ukradła biżuterię i kosmetyki
Łomianki: Miała posprzątać mieszkanie. Ukradła biżuterię i kosmetyki
Policjanci z Łomianek zatrzymali kobietę oskarżoną o kradzież z mieszkania, w którym miała pomóc w sprzątaniu. Początkowo mieszkańcy nawet nie zauważyli, że coś zniknęło. 26.09.2024 13:30    2
Miał być mandat, skończyło się zarzutami za korupcję i posiadanie papierosów bez akcyzy
Miał być mandat, skończyło się zarzutami za korupcję i posiadanie papierosów bez akcyzy
Bielańscy policjanci zatrzymali 66-latka, który poruszał się samochodem marki seat z niesprawnym oświetleniem. Zamierzali ukarać go mandatem, ale okazało się, że mężczyzna w samochodzie przewoził ponad 5600 paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy. Kierowca chciał wręczyć policjantom ponad 2000 złotych łapówki. Teraz grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. 26.09.2024 13:08
W piątek kończy się zbiórka darów dla powodzian!
W piątek kończy się zbiórka darów dla powodzian!
Mieszkańcy stolicy po raz kolejny odpowiedzieli na odzew potrzebujących. Przekazana przez nich pomoc rzeczowa wciąż trafia do osób poszkodowanych powodzią. Miejska i dzielnicowa zbiórka darów na Bielanach prowadzona będzie do najbliższego piątku, 27 września. 26.09.2024 12:36
Nowy system informacji pasażerskiej także na Bielanach
Nowy system informacji pasażerskiej także na Bielanach
W ostatnim czasie na wybranych bielańskich przystankach tramwajowych zaczęły pojawiać się nowe tablice systemu informacji pasażerskiej. Dzięki nim już wiadomo, ile będziemy czekali na tramwaj i nie tylko... 25.09.2024 13:59
Drugi etap frezowania Broniewskiego zakończony
Drugi etap frezowania Broniewskiego zakończony
Zgodnie z zapowiedziami, Zarząd Dróg Miejskich zakończył w środę rano remont kolejnego odcinka ulicy Broniewskiego między ulicą Perzyńskiego i aleją Armii Krajowej. 25.09.2024 13:41
Lipków: Remont ul. Izabelińskiej. Autobus L18 zmieni trasę
Lipków: Remont ul. Izabelińskiej. Autobus L18 zmieni trasę
Przez najbliższe 2,5 miesiąca mieszkańcy gmin Stare Babice i Izabelin muszą spodziewać się utrudnień. Drogowcy rozpoczęli remont ul. Izabelińskiej w Starych Babicach, Klaudynie i Lipkowie. 25.09.2024 09:00
Patroni bielańskich ulic #13 - Antoni Magier
Patroni bielańskich ulic #13 - Antoni Magier
W tej edycji zaglądamy na ulicę obsługującą dojazd do budynków Osiedla Bielany III. Jej patronem jest Antoni Magier. Warto dokładniej przybliżyć jego postać, a także jego zasługi. 24.09.2024 23:00
Zbliża się remont ścieżki rowerowej i chodnika wzdłuż Broniewskiego
Zbliża się remont ścieżki rowerowej i chodnika wzdłuż Broniewskiego
Zarząd Dróg Miejskich zapowiada, że w najbliższym czasie zajmie się drogą rowerową wzdłuż ul. Broniewskiego między ul. Romaszewskiego a al. Armii Krajowej. 24.09.2024 14:09
Jaki plan miejscowy dla Młocin w rejonie ulicy Wazów?
Jaki plan miejscowy dla Młocin w rejonie ulicy Wazów?
Trwają konsultacje społeczne projektu planu miejscowego dla Młocin, w rejonie ul. Wazów. 24.09.2024 11:33
Dodatkowe 164 mln złotych na bezpieczeństwo na drogach w Warszawie
Dodatkowe 164 mln złotych na bezpieczeństwo na drogach w Warszawie
Warszawa przeznaczy dodatkowe 164 mln złotych na poprawę bezpieczeństwa na drogach. Łącznie zwiększy to środki na ten cel w miejskim budżecie do rekordowej sumy 284 mln zł. Celem jest dokończenie programu przebudowy przejść dla pieszych ocenionych najniżej w audycie bezpieczeństwa. 24.09.2024 11:26
Najpiękniejsze balkony i ogrody w Warszawie
Najpiękniejsze balkony i ogrody w Warszawie
Jesień coraz bliżej, a stolica wciąż zachwyca ukwieceniami – nie tylko w miejskiej przestrzeni. W kolejnej edycji konkursu Warszawa w kwiatach doceniono najbardziej zadbane ogrody i balkony. Niestety, w tym roku, wśród laureatów zabrakło kwietnych przestrzeni z Bielan. 23.09.2024 14:00
Wspólne gotowanie na targowisku Wolumen
Wspólne gotowanie na targowisku Wolumen
Nie marnuj! Nie wyrzucaj! To hasła przewodnie projektu „Gotowanie na targowisku”, który stawia czoła problemowi marnowania żywności i promuje ekonomię współdzielenia. 23.09.2024 13:45    3
Klub Komediowy: „Jesteś jak twoja matka”, czyli zdania, od których nie ma odwrotu
Klub Komediowy: „Jesteś jak twoja matka”, czyli zdania, od których nie ma odwrotu
We wtorek, 24 września, o godzinie 19:00 na tarasie w Galerii Młociny wystąpi Klub Komediowy z przedstawieniem „Jesteś jak twoja matka, czyli zdania, od których nie ma odwrotu". 23.09.2024 13:32
Kalejdoskop Barw Polski - koncert zespołu Mazowsze
Kalejdoskop Barw Polski - koncert zespołu Mazowsze
We wtorek, 24 września o godzinie 19:30, w Centrum Rekreacyjno-Sportowym przy ul. S.B. Lindego 20 wystąpi Zespół Pieśni i Tańca „Mazowsze”. Da koncert „Kalejdoskop Barw Polski”, w trakcie którego zaprezentuje pieśni i tańce pochodzących z różnych zakątków Polski. 23.09.2024 13:24
Co? Gdzie? Kiedy?, czyli tydzień na Bielanach
Co? Gdzie? Kiedy?, czyli tydzień na Bielanach
Przegląd wydarzeń kulturalnych, warsztatów, zajęć dodatkowych (i nie tylko) na cały tydzień. 23.09.2024 12:05    1
Wsparcie stolicy dla poszkodowanych powodzian
Wsparcie stolicy dla poszkodowanych powodzian
Prawie 40 tirów z pomocą rzeczową, 20 mln zł z budżetu Warszawy dla czterech najbardziej poszkodowanych gmin, a także wsparcie dla uczniów z zalanych terenów. To pomoc, jakiej udziela Warszawa dotkniętym przez kataklizm gminom południowej i zachodniej Polski. 23.09.2024 11:31
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: WłodekTreść komentarza: Przegląd od AI Mając skierowanie do szpitala, wybierz placówkę, zgłoś się do Izby Przyjęć (lub rejestracji), przedstaw skierowanie i PESEL – zostaniesz zbadany przez lekarza, który zakwalifikuje Cię do hospitalizacji (wyznaczy termin, skieruje na oddział) lub wyznaczy termin późniejszego przyjęcia. Często Izba Przyjęć mylona jest z SOR. NIe jestem lekarzem więc nie będę dyskutował z przypadkiem pani męża. Ja opisałem tylko swoje odczucia. Nie zgodzę się jedynie z tym że człowiek w ostrym bólu staje się agresywny jest wręcz odwrotnie. Agresja jest raczej po alkoholu lub snusach.Data dodania komentarza: 23.01.2026, 18:47Źródło komentarza: Obyś trafił na SOR w Szpitalu BielańskimAutor komentarza: HannaTreść komentarza: SOR Bielański od strony „czerwonej” dostępnej wyłącznie dla personelu karetek. Jestem lekarzem anestezjologiem, mój mąż, bohater tej opowieści jest chirurgiem. Oboje przepracowaliśmy w szpitalach warszawskich całe nasze zawodowe życie, lecząc pacjentów i szkoląc młode kadry. Z wielkim żalem przyznaję, że z tych dwóch wymienionych wyżej zadań, tylko pierwsze, czyli życzliwa pamięć naszych pacjentów , być może jeszcze przetrwała. To, co my i nasi koledzy przekazywaliśmy własnym przykładem następcom- szacunek do pacjenta, szacunek do kolegi lekarza, niestety gdzieś umknęło. To nasza historia: B. mój mąż zachorował. Po trzeciej hospitalizacji i zabiegu operacyjnym przed tygodniem, wszystko szło w dobrym kierunku, B. czuł się dobrze, ciepła pogoda sprzyjała odpoczynkowi na tarasie, wieczorem krótki spacer z psem. O g.02.38 usłyszałam szept/krzyk/jęk „przykryj mnie”. Leżał drżący, zwinięty w kłębek ,gorący, jak piec, zamroczony, blady, z nitkowatym bardzo szybkim tętnem. Pierwsza myśl-wstrząs septyczny ( biorąc pod uwagę historię choroby). Telefon na 112. Długie tłumaczenie, że jako anestezjolog, umiem ocenić stan pacjenta, to stan zagrożenia życia. Nie do końca przekonani, ale przyjmują zgłoszenie. Na drugiej linii przyjaciel, doktor. Zaraz będzie. Pogotowie przyjeżdża szybko. Panowie ratownicy badają pacjenta – temperatura 40,2 stopnia ( no znowu jedziemy do gorączki, kwitują),ciśnienie krwi, coś około 200/130 mmHg, trudne do oceny z powodu dreszczy, saturacja 95, ale szybko spada do 88%. Zabieramy do szpitala- konkludują. Do którego? My tylko do Bielańskiego. Tylko nie to, złe doświadczenia z przeszłości. Rzucą go tam w kąt i będzie leżał, a tu trzeba działać szybko. Do przyjaciela - jedźmy do szpitala, gdzie był poprzednio, tam wszystko o nim wiedzą, są życzliwi, pomogą. Przyjaciel jednak odradza, w Bielańskim mają oddział, który się specjalizuje w problemach B., będzie lepiej tam, jak zrobią swoje, to go zabierzemy. Ok. Ratownicy podają tlen, bo saturacja spada. Jadą. Ja za nimi. Jest g.03 środek nocy, pusto na ulicach, są szybsi. Jak dojeżdżam, karetka już na podjeździe, B. w środku. Wchodzę. B. leży na wózku, jakaś pani ( pielęgniarka?)zakłada mankiet do ciśnienia. Zwracam się do pani za kontuarem: „Jestem żoną pacjenta, lekarzem anestezjologiem, chciałabym przedstawić lekarzowi problem z jakim chory przyjechał, to czwarta hospitalizacja w krótkim czasie, pacjent jest w ciężkim stanie, ma objawy sepsy, zebranie wywiadu będzie niemożliwe”. -Proszę stąd wyjść, tu jest strefa czerwona i nie wolno wchodzić osobom postronnym-odpowiada nie odwracając wzroku od telefonu, w którym , jak widzę kątem oka ,przegląda strony sklepu internetowego z ciuchami. -jestem żoną i lekarzem,pacjent nie jest w stanie sam niczego przekazać -poradzimy sobie, proszę wyjść -to może powie mi pani, kto jest lekarzem dyżurnym i kiedy przyjdzie -(z kamienną twarzą nie odwracając wzroku od telefonu) czy pani nie rozumie, co się do pani mówi? proszę wyjść i czekać na poczekalni. Wychodzę. Szukając poczekalni idę ciemnym korytarzem,pusto, nikogo,światła prawie wszystkie wygaszone. W skrawku oświetlonego korytarza widzę ubraną w szpitalną koszulę staruszkę siedząca na wózku. Nadchodzi w jej kierunku osobnik wyglądający na pracownika ochrony. „Co pani tu robi?” „jestem chora miałam badanie tu jest moje łóżko”, mówi wskazując na stojący pod ścianą wózek transportowy, „pan mi pomoże się położyć” „to nie jest pani łóżko, gdzie pani leży, skąd się pani tu wzięła?” „ja nie wiem” Pan ochroniarz wywozi gdzieś pacjentkę, która się komuś zgubiła. Wraca. Pytam więc: „przepraszam pana, polecono mi czekać na lekarza SOR w poczekalni, gdzie jest poczekalnia?” „tam prosto, za tymi drzwiami, co światło się świeci” „dziękuję, a może mi pan powie, bo mam czekać na lekarza , kiedy można się spodziewać, że przyjdzie?” „ no na pewno nie przed siódmą” „ jak to siódmą, jest 03 nad ranem ?!” „ gwarantuję, że przed siódmą nie przyjdzie” Błądzę ciemnym korytarzem. Wchodzę do poczekalni na stronę t.zw czerwoną Jak na SOR, to zdumiewająco pusto. Czeka tylko młody mężczyzna z żoną. „Jestem pierwszy, mam numerek 1” pokazuje opaskę na nadgarstku,miałem wypadek, uderzyłem się w klatkę piersiową, nie wiem, czy jest coś złamane, czekamy już prawie całą noc, dzieciak śpi w samochodzie. Żona się zdenerwowała to udało się zrobić zdjęcie RTG jakieś dwie godziny temu, ale trzeba czekać dalej, bo jeszcze nieopisane” I nic. Nikogo więcej. Pan ochroniarz przysiadł w kącie i przysypia. Mija półtorej godziny, pojawia się młoda osoba, którą widziałam w „strefie czerwonej”(iskierka nadziei) niestety, zmierza tylko do toalety. Korzystając jednak z okazji, zagaduję czy można coś zrobić, aby pan doktor się tu pojawił, opowiadam, o co chodzi. Grzecznie słucha i chyba rozumie, ale „przepraszam, ale ja jestem tylko studentką”. Jednak w chwilę później widzę w korytarzu wózek z moim mężem,pchany przez dwoje ludzi ( nie wiem, kto to, na pewno żaden z nich nie jest wyczekiwanym lekarzem) , kierują się w stronę pracowni RTG. Podchodzę, B. wygląda źle”zabierz mnie stąd” tylko tyle jest w stanie powiedzieć. Jeden z prowadzących wózek ( chyba były tam 2 osoby) pcha nadal wózek do pracowni, nikt niczego nie wyjaśnia, na moje pytanie, co chcą robić, osobnik odpowiada „niech się pani odsunie, bo wezwę policję”, po czym szarpie mnie i odpycha „pacjent jest w zagrożeniu życia i nigdzie nie pojedzie”. B. odzyskuje świadomość i słabym, ale stanowczym głosem mówi „ nie zgadzam się na pobyt tutaj, proszę o wypisanie na własne żądanie”. Odpycham sanitariusza i uciekam z mężem w kierunku poczekalni. Zbliża się 5 rano. Dzwonię do kolegi lekarza, który pracuje w innym szpitalu. Proszę o pomoc. Załatwia przyjęcie. Wracamy na strefę „czerwoną” czekamy na transport do innego szpitala. Za kontuarem ta sama pani o mocno wytuszowanych rzęsach nadal przegląda coś w komórce. Panowie (Sanitariusze, Ratownicy?) gawędzą. Stoję przy wózku i trzymam kroplówkę w wyciągniętej do góry ręce, ( bo przecież położona przy pacjencie kapać nie będzie). Zauważyłam niedaleko wolny stojak od kroplówki, więc ,nie bez obaw, że zostanę zrugana,przyciągnęłam ją do wózka. Worek z moczem był już prawie pełen ( jeśli jest powyżej 1500 ml, to słabo spływa jeśli leży na ziemi a nie jest podwieszony),poprosiłam o naczynie, żebym mogła opróżnić przed transportem. Pani „ z rzęsami” , nie odrywając wzroku od komórki, przepytała mnie tylko kpiącym tonem, jaka jest pojemność worka, sugerując, że się czepiam. Dyskretnie zjawiła się natomiast „tylko studentka”,która sprawnie worek opróżniła. Podziękowałam Jej za wszystko. Z „tylko studentki” będzie „aż lekarz”, jeśli nadal będzie odporna, na zły przykład obojętności i pogardy, jaki dla chorego człowieka i jego bliskich miał personel dyżurny SOR Szpitala Bielańskiego w noc z 11/12 kwietnia 2023 r. Jesteśmy już bezpieczni w innym szpitalu. Hanna Karetka „R”na sygnale zawiozła B. do innego szpitala gdzie potwierdziło się rozpoznanie sepsy. Już w Izbie Przyjęć wdrożono intensywna terapię. Z krwi wyhodowano z szczep alarmowy wieloopornej bakterii. To, że pacjent przeżył zawdzięcza tylko temu, że jesteśmy lekarzami i mamy przyjaciół, którzy mogli nam pomóc. Ten list wysłałam do pani Dyrektor Doroty Gałczyńskiej-Zych, licząc na reakcję. Nie zareagowała. Drogą służbową przekazała informację „ do wyjaśnienia”, które miało wyłącznie wyjaśnić, że wszystko było w porządku.Data dodania komentarza: 23.01.2026, 11:25Źródło komentarza: Obyś trafił na SOR w Szpitalu BielańskimAutor komentarza: JagodaTreść komentarza: Co ty wypisujesz człowieku Na sorze byłam nie raz jako opiekun chorego Z moich obserwacji wynika że człowiek musi mieć zdrowie żeby w ostrym bólu przeżyć sor Nie dziwię się ludziom że tak się zachowują a czasem dochodzi do rękoczynów bo człowiek w ostrym bólu nie myśli racjonalnie i miglby komuś zrobić krzywdę Mojemu mężowi na ból brzucha nie pomogły zadne środki przeciwbólowe a lekarz śmiał się z niego że delikatny wrażliwy lub psychiczny po odsiedzeniu kilku godzin na sorze trafił na oddział gdzie pod salą odsiedział noc czekając na łóżko. Diagnoza ostre zapalenie trzustki stan zapalny na granicy sepsy Dzięki opiece lekarzy z oddziału i Bogu wyzdrowiał. Diagnozę dostał rano od lekarza rodzinnego i skierowanie z opisem z natychmiastowym przyjęciem na oddział a prawdziwe leczenie zaczęło się 24 godziny później Co i tak było mistrzostwo świata w oczekiwaniu według innych To po co te skierowanie na oddział jak pacjent musi od nowa przechodzić ustalanie celu wizytyData dodania komentarza: 23.01.2026, 07:00Źródło komentarza: Obyś trafił na SOR w Szpitalu BielańskimAutor komentarza: ..Treść komentarza: Zacznijmy od tego, że Pani jest nie zgłaszała się z nagłym zagrożeniem życia. Dziwi mnie łatwość oczerniania personelu medycznego, skoro za każdym razem zamiast skorzystać z pomocy lekarza poz lub tak jak tutaj doctor stwierdziła pomocy psychiatry wybiera Pani SOR. Skoro, jak Pani twierdzi, było tak źle, w samej Warszawie funkcjonuje wiele SOR-ów. Szaserów również posiada oddział ratunkowy nic nie stało na przeszkodzie, by zgłosić się tam. Gdyby istniało realne podejrzenie udaru, pacjentka zostałaby zakwalifikowana do kategorii pilnej (żółtej lub czerwonej), a nie zielonej. Dodatkowo trudno zrozumieć poruszanie tematów takich jak RODO czy napoje w sytuacji, gdy ktoś faktycznie źle się czuje. W stanie realnego zagrożenia zdrowia takie kwestie schodzą na dalszy plan. Z przykrością stwierdzam, że po tym artykule poziom tej gazety wyraźnie się obniżyłData dodania komentarza: 22.01.2026, 23:37Źródło komentarza: Obyś trafił na SOR w Szpitalu BielańskimAutor komentarza: ChrisTreść komentarza: ciekawe czy ci ekolodzy i urzędnicy, którzy nie reagują odpowiednio na zagrożenie odpowiedzą prawnie jeśli dojdzie do tragedii, dziki chodzą stadami po niemal wszystkich osiedlach Bielan, ludzie boją się chodzić, jest ogromne zagrożenie dla dzieci i co ? Masa urzędów , każdy od czegoś innego i od nieczego, dramat!Data dodania komentarza: 22.01.2026, 10:35Źródło komentarza: Dziki na Bielanach – ponad pół tysiąca zgłoszeń i gorąca dyskusja o bezpieczeństwie i współistnieniuAutor komentarza: KarolaTreść komentarza: I tu się można zdziwić, ja z mamą która miała skierowanie do natychmiastowego podania wlewu żelaza, odbiłyśmy się od wszystkich szpitali z oddziałami które mają taki kontrakt, w jednym z nich poinstruowano nas, że trzeba przez SOR, jak będzie miejsce na oddziale to przyjmą. Szok ale próbujemy na jednym nam od razu powiedziano ze miejsca nie ma a na drugim po 8 godz. 😊 i że musimy próbować do skutku po pacjentka ma takie wyniki że musi mieć podane jak najszybciej. Widzę tu w komentarzach, że wiele osób nie zna reali naszej służby zdrowia, my naprawdę nie chciałyśmy tam siedzieć i zawracać gitary ale byłyśmy bez wyjścia. Ja rozumiem, że frustracja, zmęczenie i złość na system ale to nie daje przyzwolenia na lekceważenie pacjenta i brzydkie komentowanie kompetencji kolegi po fachu.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 01:46Źródło komentarza: Obyś trafił na SOR w Szpitalu Bielańskim
Reklama
Reklama