W tym artykule przeczytasz o:
- problemach z bezpieczeństwem i dostępnością przystanku przy AWF;
- absurdach infrastrukturalnych, takich jak różne poziomy peronów i ustawienie ławek;
- stanowisku urzędników oraz powodach braku planów przebudowy przystanku.
Peron pełen absurdów
Zespół przystankowy AWF to jeden z wielu przystanków w Warszawie, który wręcz prosi się o przebudowę. Najgorzej wygląda sytuacja na wyspie łączącej przystanek tramwajowy AWF 02 z autobusowym AWF 03. Biegnąca wzdłuż ul. Marymonckiej linia tramwajowa istnieje tam od okresu międzywojennego. W jej sąsiedztwie przebiegała niegdyś kolejka palmirska, a tramwaj kończył trasę na pętli Twardowska.

Jak się okazuje, peron wyspowy znajdujący się między torami tramwajowymi a jezdnią ul. Marymonckiej ma dwie różne wysokości. Na stosunkowo wąskiej przestrzeni biegnie wysoki krawężnik, przez co część wyspy od strony torów znajduje się znacznie wyżej niż pozostała powierzchnia. Jeszcze bardziej kuriozalne jest ustawienie pojedynczych ławek bez oparć na niższej części peronu. Wchodząc na przystanek od strony przejścia dla pieszych, mijamy dwa słupki z rozkładami jazdy – jeden dla autobusów, drugi dla tramwajów – przy czym sam koniec wyspy wyraźnie się zwęża. Z kolei na początku, tam gdzie obie powierzchnie niemal się zrównują, ustawiono kosz na śmieci.
Wysoko, nisko i niebezpiecznie
Dodatkowo przystanek tramwajowy AWF 04 w kierunku Młocin jest wyraźnie podniesiony względem chodnika biegnącego wzdłuż torów. O ile od strony bramy Akademii Wychowania Fizycznego poziomy są wyrównane, o tyle na drugim końcu różnica wysokości jest wyraźna. Całość wykończona jest starą kostką betonową, a płyty ostrzegawcze z wypustkami od dawna nie spełniają już swojej funkcji.
Radna Iwona Walentynowicz (Razem dla Bielan) złożyła interpelację w związku ze zgłoszeniami mieszkańców dotyczącymi potrzeby przebudowy przystanku autobusowego AWF 03. Podkreśliła, że w najbliższym czasie planowana jest przebudowa przystanku Metro Słodowiec 05 (dawniej Żeromskiego), której celem jest likwidacja niebezpiecznego uskoku uniemożliwiającego montaż wiaty oraz poprawa bezpieczeństwa i komfortu pasażerów. Zaznaczyła również, że przystanek przy AWF obsługuje nie tylko studentów uczelni (około 4 tysiące osób), ale także uczniów pobliskiego XXXIX Liceum Ogólnokształcącego im. Lotnictwa Polskiego o profilu sportowym.

Ławki tuż przy jezdni – czy to bezpieczne?
Nasza redakcja postanowiła przyjrzeć się sprawie szerzej, ponieważ podobne problemy występują nie tylko na Bielanach, lecz także na Żoliborzu. Okazuje się, że tam, gdzie kompetencje są podzielone między dwie lub trzy instytucje, zamiast współpracy często mamy do czynienia z działaniami fragmentarycznymi – albo nie dzieje się nic. Poza wysokimi krawężnikami uwagę zwraca także lokalizacja ławek ustawionych bardzo blisko jezdni. Szczególnie niebezpiecznie wyglądają te na końcu peronu, przeznaczone dla pasażerów tramwajów – znajdują się zaledwie około pół metra od jezdni. W praktyce oznacza to, że osoba siedząca dodatkowo zmniejsza i tak już wąskie przejście. Co więcej, jezdnia w tym miejscu jest lekko zakrzywiona, co może potęgować wrażenie zagrożenia – zwłaszcza gdy pojazdy poruszają się z większą prędkością.
Urzędnicy rozkładają ręce
Z informacji uzyskanych od rzecznika prasowego Zarządu Transportu Miejskiego, Tomasza Kunerta, wynika, że elementy małej architektury – w tym ławki – nie mogą być sytuowane bezpośrednio przy krawędzi jezdni. „Wymagana jest minimalna odległość 0,5 m, podobnie jak w przypadku znaku D-15, który należy lokalizować w odległości od 0,5 m do 2,0 m od krawędzi jezdni lub krawężnika” – podkreślił rzecznik. Dodał również: „Lokalizacja znaków i ławek powinna zapewniać bezpieczeństwo ruchu drogowego i pieszego oraz nie powodować kolizji z innymi elementami infrastruktury. Dlatego na tym przystanku ławki rozmieszczono w większych odstępach – w miejscach, gdzie szerokość peronu jest większa, aby umożliwić przejazd osobom z niepełnosprawnościami oraz z wózkami dziecięcymi. Minimalna szerokość pół metra jest niewystarczająca. Część ławek znajduje się także poza właściwym obszarem przystanku, wyznaczonym oznakowaniem poziomym P-17 (‘żmijka’)”.

Rzecznik ZTM zaznaczył, że optymalnym rozwiązaniem dla przystanków AWF 02 i 03 byłoby stworzenie wspólnej platformy przystankowej na jednym poziomie. „Proste podniesienie platformy przystanku autobusowego nie jest możliwe – utrudniłoby to wysiadanie z niskopodłogowych autobusów, a w przypadku drzwi otwieranych na zewnątrz mogłoby wręcz uniemożliwić ich otwarcie. Z kolei obniżenie peronu tramwajowego pogorszyłoby dostępność dla pasażerów tramwajów. W efekcie przebudowa wymagałaby kosztownych zmian w układzie jezdni ul. Marymonckiej i/lub torowiska na dłuższym odcinku” – wyjaśnił Kunert.
Jednocześnie ZTM poinformował, że przystanki tramwajowe pozostają w gestii Tramwajów Warszawskich, które obecnie nie planują ich przebudowy. Również Zarząd Dróg Miejskich nie przewiduje modernizacji ul. Marymonckiej. „Sytuacja na tym przystanku jest przez nas monitorowana, jednak nie docierają do nas sygnały o niebezpiecznych zdarzeniach” – zaznaczył rzecznik.
Odpowiedź na interpelację
Podobne stanowisko przedstawiono w odpowiedzi na interpelację radnej Walentynowicz. Tramwaje Warszawskie wskazały, że inwestycja nie została ujęta w planach. „Realizacja takiej przebudowy wymaga zabezpieczenia środków finansowych oraz uwzględnienia jej w planach inwestycyjnych, poprzedzonych analizą potrzeb w skali całej sieci transportowej” – podkreślono, dodając, że wcześniejsze modernizacje, jak w przypadku przystanku Metro Słodowiec 05, wynikały z odmiennych uwarunkowań technicznych i priorytetów inwestycyjnych.











Napisz komentarz
Komentarze