Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 marca 2026 18:37
Reklama
TYLKO U NAS

Dachy, które miały unosić się wśród drzew. O architekturze hal AWF

Na terenie Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie można podziwiać wybitne przykłady architektury modernistycznej. Choć kampus powstał jeszcze przed II wojną światową, jego dalsza rozbudowa przypadła na lata 60. i 70. XX wieku
Dachy, które miały unosić się wśród drzew. O architekturze hal AWF

Źródło: Miesięcznik "Architektura" nr 11 z 1963 r.

W tym artykule przeczytasz o:

  • dachach wiszących wśród drzew;
  • historii i architekturze hal Olimpijskiego Ośrodka Treningowego znajdującego się na terenie AWF;
  • architektcie Wojciechu Zabłockim. 

Wojciech Zabłocki (1930–2020) łączył dwie wybitne kariery: architekta i olimpijskiego szermierza. Jako projektant specjalizował się w obiektach sportowych – realizował hale i ośrodki treningowe zarówno w Polsce (m.in. w Warszawie, Koninie, Puławach, Lesznie i Zgorzelcu), jak i za granicą (np. kompleksy sportowe w Syrii).

Tuż po uzyskaniu uprawnień architektonicznych rozpoczął pracę w warszawskim Biurze Studiów i Projektów Typowych Budownictwa Przemysłowego „Bistyp”, które specjalizowało się głównie w projektowaniu hal przemysłowych. W tym czasie Polski Komitet Olimpijski zlecił budowę Olimpijskiego Ośrodka Treningowego na terenie kampusu AWF. Zadanie powierzono Zabłockiemu, który wraz ze swoim asystentem, konstruktorem dr. Stanisławem Kusiem, opracował projekt w 1963 roku. W prace zaangażowany był również artysta plastyk Jan Karczewski, odpowiedzialny za kolorystykę i opracowanie malarskie wnętrz.

Dachy, które miały się unosić ponad drzewami. Projekt pawilonów z 1962 r. Źródło: fotopolska.eu

Projekt obejmował budowę czterech hal rozmieszczonych w dwóch zespołach. Obiekty zwracały uwagę charakterystycznymi, wklęsłymi żelbetowymi dachami, które z daleka sprawiają wrażenie unoszących się pomiędzy drzewami. W rzeczywistości żelbetową łupinę podtrzymują lekkie stalowe słupy oraz rozległe przeszklenia. Każdy z pawilonów wzniesiono na planie prostokąta o wymiarach 30 × 15 m. Hale przeznaczono dla konkretnych dyscyplin: szermierki, zapasów, boksu oraz podnoszenia ciężarów.

Makieta zespołu hal projektu W. Zabłockiego

W każdym zespole między halami zaprojektowano łączniki mieszczące pomieszczenia pomocnicze i techniczne. Jak pisano w miesięczniku „Architektura”, naukowe metody treningu stawiają zbyt wysokie wymagania tradycyjnym salom wielofunkcyjnym. Elastyczność takiej przestrzeni jest ekonomiczna jedynie wtedy, gdy służy różnym dyscyplinom; w przypadku specjalizacji staje się niepraktyczna. Ciągłe montowanie i demontowanie sprzętu, który po zajęciach trzeba przenosić do magazynów, pochłania bowiem cenny czas przeznaczony na trening.

Budowa jednej z hal

Charakterystyczne hale z wklęsłymi dachami

Bezpośrednie połączenie z otoczeniem zapewnia szeroki, dziewięciometrowy otwór drzwiowy, łączący halę ćwiczeń z zewnętrznymi strefami treningowymi. Place na zewnątrz wykonano z nawierzchni korkowo-asfaltowej.

Wnętrze podzielono ścianką o wysokości 2,70 m na dwie części: mniejszą (9 × 15 m) oraz większą (21 × 15 m). Większa przestrzeń przeznaczona była głównie do zajęć zespołowych (szermierka, boks), natomiast mniejsza – do pracy indywidualnej i sparingów. W sekcji podnoszenia ciężarów większa sala mieści pomosty bojowe, a mniejsza pełni funkcję siłowni. W zapasach większa przestrzeń wyposażona została w matę do stylu wolnego oraz stanowiska siłowe, mniejsza zaś służy treningowi stylu klasycznego. Pomieszczenia miały charakter wyłącznie treningowy – nie przewidywano w nich udziału publiczności. Dla celów instruktażowych i wizytacyjnych zaprojektowano wąski, 1,5-metrowy balkon.

Projekt zespołu hal projektu W. Zabłockiego z zespołem. Źródło: fotopolska.eu

Organizacja sal opierała się na zasadzie koncentracji całego wyposażenia sportowego w ich obrębie. Elementy stałe wbudowano w ściany, podłogę i strop, natomiast sprzęt przenośny przechowywano w zabudowanych wnękach. Umożliwiła to dwuwarstwowa konstrukcja ściany (silikat 12 cm, przestrzeń powietrzna 20 cm, kratówka 25 cm), tworząca zagłębienia o głębokości 45 cm. W ich obrębie ukryto instalacje grzewcze i wentylacyjne, nagłośnienie oraz schowki na drobny sprzęt, taki jak hantle, sztangi, piłki lekarskie czy worki treningowe.

Istotnym elementem programu był tzw. trening obwodowy, polegający na przemieszczaniu się zawodnika między kolejnymi stanowiskami i wykonywaniu ćwiczeń zgodnie z planem ustalonym przez trenera. Taka forma pracy sprzyjała samodzielności i ograniczała konieczność prowadzenia zajęć w ścisłej formie zbiorowej.

Charakterystyczna stalowa konstrukcja podtrzymująca żelbetowy dach

Wykończenie ścian stanowiła perforowana płyta pilśniowa montowana na drewnianym ruszcie i pokryta farbą „Polinit”. Rozwiązanie to poprawiało akustykę – co miało znaczenie w dyscyplinach generujących znaczny hałas – a jednocześnie umożliwiało łatwe mocowanie nowych urządzeń bez ingerencji w tynk.

Szczególną rolę odgrywała podłoga. W salach szermierki i boksu zastosowano konstrukcję sprężystą, zmniejszającą zmęczenie podczas długotrwałego treningu. W pomieszczeniach do podnoszenia ciężarów i zapasów z niej zrezygnowano, ponieważ ćwiczenia odbywały się przede wszystkim na matach i specjalnych pomostach.

Doświetlenie naturalne z czterech stron świata ułatwiało orientację przestrzenną, wymagało jednak skutecznej ochrony przed nadmiernym nasłonecznieniem – szczególnie istotnej w szermierce. Funkcję tę spełniały wysunięty gzyms, sąsiadująca zieleń oraz przesuwne żaluzje z pionowych pasów tworzywa.

Projekt sali podnoszenia ciężarów
Architekt Wojciech Zabłocki (po prawej stronie) podczas realizacji zespołu hal Olimpijskiego Ośrodka Treningowego

Sala Gier Zespołowych

Dalszą rozbudowę ośrodka odłożono w czasie. Pod koniec lat 60. podjęto decyzję o budowie Sali Gier Zespołowych, ukończonej w 1970 roku. Jest to największy obiekt całego założenia autorstwa Zabłockiego. Projekt powstał już w innej pracowni – w Biurze Projektów Budownictwa Ogólnego. Konstruktorami byli dr Stanisław Kuś oraz Roman Wilczyński.

W obiekcie zastosowano również dach paraboliczny, jednak – w przeciwieństwie do starszych hal opartych na systemie linowym z łańcuchową krzywą – tutaj wykorzystano konstrukcję konwencjonalną, ramowo-dźwigarową. Dach wsparto na charakterystycznych słupach w kształcie litery „V”. Odchodząc od spektakularnej, falującej linii dachu, architekt wprowadził bardziej spokojną, horyzontalną kompozycję.

Każdy z obiektów wyposażono w rozbudowany system odprowadzania wody opadowej. Rzygacze kierują wodę do specjalnie zaprojektowanych żelbetowych zbiorników wypełnionych żwirem. Dla zmniejszenia siły uderzenia spadającej wody zastosowano w nich żelbetowe stożki, które rozpraszają jej strumień.

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
Reklama