W tym artykule przeczytasz między innymi o:
- populacji dzików
- ważnym spotkaniu w kwestii rozwiązania problemów dot. dzików w mieście
Problem dzików w Warszawie, a szczególnie na Białołęce, był tematem spotkania zorganizowanego przez radną m.st. Warszawy Annę Auksel-Sekutowicz wspólnie z komendantem Straży Miejskiej. W dyskusji uczestniczyli również przedstawiciele władz miasta, komisji ochrony środowiska oraz dyrekcji Lasów Miejskich.
Jak podkreślano podczas spotkania, skala zjawiska jest coraz większa. Według szacunków na terenie Warszawy żyje obecnie około 5 tysięcy dzików, co znacząco przekracza poziom uznawany za optymalny. Tylko w kwietniu odnotowano sześć przypadków hospitalizacji osób poszkodowanych w wyniku ataków tych zwierząt.
Odłów nie jest już rozwiązaniem
Choć wielu mieszkańców postuluje wywożenie dzików poza granice miasta, obecnie takie działania są praktycznie niemożliwe. Obowiązujące przepisy związane z przeciwdziałaniem rozprzestrzenianiu się Afrykańskiego Pomoru Świń (ASF) oraz regulacje Unii Europejskiej nie pozwalają na stosowanie dawnych metod odłowu i relokacji zwierząt.
W odpowiedzi na narastający problem miasto powołało specjalny zespół ekspercki, w skład którego weszli naukowcy, praktycy oraz przedstawiciele strony społecznej. Efektem jego prac ma być kompleksowy raport wraz z propozycjami działań, który zostanie przedstawiony po wakacjach.
Jak zatrzymać dziki w lesie?
Obecnie Warszawa stawia przede wszystkim na działania zapobiegawcze. Lasy Miejskie prowadzą nasadzenia dębów i buków, aby zapewnić dzikom naturalne źródło pożywienia z dala od osiedli. Powstają także śródleśne oczka wodne i błotniska, dzięki którym zwierzęta mogą schładzać się podczas upałów bez konieczności wychodzenia na tereny zamieszkałe.
Miasto rozwija również działania z zakresu bioasekuracji. Obejmują one m.in. lepsze zabezpieczanie altan śmietnikowych i ograniczanie dostępu dzików do odpadów, które są jednym z głównych powodów ich pojawiania się na osiedlach.
Antykoncepcja dla dzików? To jeszcze przyszłość
Jednym z często poruszanych tematów jest możliwość ograniczania populacji dzików poprzez środki antykoncepcyjne. Eksperci podkreślają jednak, że obecnie w Unii Europejskiej nie ma preparatu dopuszczonego do stosowania u dzików. Wątpliwości dotyczą zarówno bezpieczeństwa ludzi, jak i wpływu takich środków na łańcuch pokarmowy.
Doświadczenia prowadzone m.in. w Wielkiej Brytanii wskazują, że wiarygodna ocena skuteczności i bezpieczeństwa tej metody będzie możliwa dopiero za kilkanaście lat.
Mieszkańcy również mają wpływ
Przedstawiciele miasta przypominają, że jednym z najważniejszych elementów ograniczania obecności dzików jest odpowiedzialne zachowanie mieszkańców. Kluczową zasadą pozostaje bezwzględny zakaz dokarmiania dzików. Zwierzęta szybko przyzwyczajają się do łatwo dostępnego pożywienia i regularnie wracają w miejsca, gdzie znajdują pokarm.
Na Białołęce, gdzie sąsiedztwo rozległych terenów leśnych sprzyja migracji dzików, problem od lat należy do najczęściej zgłaszanych przez mieszkańców. Władze miasta zapowiadają dalsze działania mające poprawić bezpieczeństwo, jednak podkreślają, że skuteczne rozwiązanie będzie wymagało zarówno zmian systemowych, jak i współpracy samych mieszkańców.


Napisz komentarz
Komentarze