Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 10 czerwca 2026 20:10
Reklama

Uwierzył, że pomaga policji. 83-latek stracił 20 tysięcy złotych w sprytnie przygotowanym oszustwie

Telefon od rzekomej pracownicy poczty był początkiem starannie zaplanowanego oszustwa. 83-letni mężczyzna został przekonany, że bierze udział w tajnej akcji policyjnej przeciwko przestępcom.
Uwierzył, że pomaga policji. 83-latek stracił 20 tysięcy złotych w sprytnie przygotowanym oszustwie
Uwierzył, że pomaga policji

Źródło: freepik

W tym artykule przeczytasz między innymi o:

  • oszustwie na seniorze
  • apelu Policji

83-letni mężczyzna padł ofiarą przestępstwa, w którym sprawcy wykorzystali metodę „na pracownika poczty” oraz „na policjanta”. Oszuści umiejętnie wykorzystali zaufanie seniora, przekonując go, że pomaga funkcjonariuszom w prowadzeniu tajnej operacji przeciwko zorganizowanej grupie przestępczej.

Wszystko zaczęło się od telefonu na numer stacjonarny. Kobieta podająca się za pracownicę Poczty Polskiej poinformowała seniora, że ma dla niego dwie przesyłki. W trakcie rozmowy poprosiła o potwierdzenie adresu zamieszkania. Po uzyskaniu potrzebnych informacji rozłączyła się.

Kilka godzin później do 83-latka zadzwonił mężczyzna przedstawiający się jako oficer policji. Twierdził, że funkcjonariusze przejęli działania wobec oszustów podszywających się pod pracowników poczty. W trakcie rozmowy nakłonił seniora do podania numeru telefonu komórkowego, a następnie polecił wybranie numeru alarmowego 112 bez rozłączania połączenia. Miało to rzekomo potwierdzić jego tożsamość.

Dzięki zastosowanej manipulacji mężczyzna był przekonany, że rozmawia z prawdziwym policjantem. Fałszywy funkcjonariusz zabronił mu kontaktowania się z rodziną i znajomymi, a także nakazał zachowanie całej sprawy w tajemnicy. Senior usłyszał, że bierze udział w ważnej akcji operacyjnej wymierzonej w przestępców.

Kolejnym krokiem miała być wypłata pieniędzy z konta bankowego. Oszust przekonywał, że środki należy przekazać wskazanej osobie na czas prowadzonego dochodzenia. 83-latek udał się do banku z zamiarem wypłaty 30 tysięcy złotych. Ze względu na obowiązujący limit mógł jednak pobrać jedynie 20 tysięcy złotych.

Następnie, zgodnie z instrukcjami rozmówcy, udał się w umówione miejsce i przekazał gotówkę nieznanemu mężczyźnie, posługując się wcześniej ustalonym hasłem.

Po kilku godzinach otrzymał kolejny telefon. Rozmówca poinformował go, że pieniądze dotarły i polecił przygotować się do dalszych działań. Wtedy senior zaczął podejrzewać, że został oszukany.

Policja po raz kolejny apeluje o ostrożność i przypomina, że funkcjonariusze nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy ani nie angażują mieszkańców do udziału w tajnych akcjach. Podobnie pracownicy poczty i innych instytucji publicznych nie żądają przez telefon podawania poufnych danych czy przekazywania gotówki.

Jak nie dać się oszukać?

  • Policja i pracownicy poczty nigdy nie żądają przekazania pieniędzy.
  • Nie należy podawać przez telefon swoich danych osobowych ani adresu nieznanym osobom.
  • W przypadku podejrzanych połączeń należy natychmiast się rozłączyć i samodzielnie skontaktować się z daną instytucją.
  • Nie wolno wykonywać poleceń osób wywierających presję czasu lub nakazujących zachowanie tajemnicy.
  • Każdą próbę oszustwa należy zgłaszać pod numer alarmowy 112.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
Reklama