Strefa Płatnego Parkowania Niestrzeżonego (SPPN) jest obecnie wprowadzona w siedmiu dzielnicach Warszawy, z czego dotyczy to przede wszystkim terenów w centrum miasta, jak i tych bezpośrednio do niego przylegających. Należy jednak zauważyć, że w kolejnych etapach obejmie ona również kolejne obszary, w tym te położone na Bielanach. Plan ten spotyka się z pewnym niezrozumieniem spowodowanym położeniem samej dzielnicy, która jest bardziej kojarzona z granicami miasta niż ze ścisłym centrum.
Strefa płatnego parkowania w takich dzielnicach jak Śródmieście była uzasadniona poprzez chęć utrzymania rotacyjnej wymiany na miejscach parkingowych przy dużym natężeniu aut, ale ma również w pewien sposób zachęcić do korzystania z położonych na obrzeżach miasta systemów “Parkuj i Jedź”, a co za tym idzie dojazdu do centrum komunikacją miejską, aby odciążyć je od liczby samochodów. W przypadku Bielan za płatną strefą parkowania przemawia fakt, że mogłoby to ograniczyć zostawianie samochodów na miejscach parkingowych na osiedlach przez osoby dojeżdżające do pracy spoza Warszawy, gdzie nawet dla samych mieszkańców niejednokrotnie stanowi wyzwanie, aby znaleźć miejsce dla auta pod własnym blokiem. Trudno jest jednak przewidzieć czy wprowadzenie opłat przyniosłoby faktyczny skutek, a nie skłoniło korzystających do naginania zasad w celu uniknięcia zapłaty.
Sam przetarg związany ze strefą płatnego parkowania nie stanowi jednak głównej osi zainteresowania, a bardziej szczegóły związane z jego przyszłą realizacją. Jak można się dowiedzieć z dokumentacji przetargu, dostępnej w ogłoszeniu o zamówieniu publicznym z dnia 10 marca 2026 roku, strefą mają nie zostać objęte trzy duże osiedla na Bielanach: Młociny, Chomiczówka oraz Piaski. Chociaż szczegóły, które mogłyby wyjaśnić taką decyzję, nie są znane, to właśnie ten punkt całego przetargu wzbudza najwięcej wątpliwości wśród mieszkańców. Jest to wywołane nie tylko wcześniej wspomnianym ryzykiem pogłębienia problemu parkingowego – wykluczenie tych osiedli z konieczności uiszczania zapłaty mogłoby spowodować większy napływ samochodów w tamte tereny – ale również z powodu obaw, że jest to dodatkowy sposób na pobieranie kolejnych opłat z kieszeni mieszkańców. Należy przypomnieć, że po pobraniu biletu w parkomatach, działających w dni robocze, opłata za pierwszą godzinę wynosi 4,50 zł, druga godzina 5,40 zł, trzecia godzina 6,40 zł, natomiast każda następna kreuje koszt na poziomie 4,50 zł. Chociaż pojedyncze kwoty wydają się być niewielkie, korzystanie ze strefy płatnego parkowania w sposób regularny szybko zmienia perspektywę na całość przetargu.
Głos w tej sprawie zabrało stowarzyszenie “Razem dla Bielan”, które za swoim pośrednictwem stara się wyrazić wątpliwości mieszkańców oraz podjąć działania mające na celu przeforsowanie zmian w przetargu. Kompromisem w tej sprawie byłoby objęcie strefą płatnego parkowania całej dzielnicy, łącznie z na ten moment wykluczonymi osiedlami, które zostałyby uwzględnione chociażby w kolejnym etapie wprowadzania strefy. Na ten moment wiadomo, że pod koniec marca 2026 roku zakończyła się możliwość zgłaszania ofert w odpowiedzi na zamówienie publiczne tego przetargu, będącego w swojej niezmienionej wersji.









Napisz komentarz
Komentarze